• Wtorek, 14 kwietnia 2026

    imieniny: Justyny, Waleriana

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Zasłużyli na pamięć Polski i Kościoła

Poniedziałek, 12 września 2022 (00:03)

ROZMOWA z Barbarą Tarkowską, członkiem Stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich

„W obliczu Boga ślubuję Ojczyźnie. Rzecz
o kapelanach katyńskich” – to tytuł książki uzupełnionej płytą z nagraniami w formacie mp3, wydanej właśnie przez Polskie Radio Rzeszów przy dużym udziale Stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich. Opracowała Pani biogramy 33 duchownych pomordowanych w 1940 roku przez sowieckie NKWD w Katyniu, Twerze
i Charkowie zamieszczone w tej książce.
Czy są to wszyscy kapelani, którzy stracili życie w tym akcie ludobójstwa?

– Kapelanów na Wschodzie zginęło znacznie więcej
niż 33 opisanych w tej książce, ale tylko dla tej liczby jest potwierdzenie w dokumentach rosyjskich i ukraińskich,
że oni byli w obozach sowieckich po 17 września 1939 roku i że zginęli. Oczywiście bez dokładnych dat i miejsc, gdzie
i o której godzinie każdy z nich został zamordowany.
Tego nie da się precyzyjnie ustalić w stosunku do żadnego z katyńczyków, jak określam ofiary zbrodni katyńskiej.

Jaki jest dzisiejszy stan wiedzy na temat życia i martyrologii duchownych, którzy
po agresji Rosji Sowieckiej na Polskę
17 września 1939 roku dostali się do sowieckiej niewoli?

– Ten stan odzwierciedlają w dużej mierze zamieszczone
w książce biogramy. Są one różnej wielkości. W przypadku ks. mjr. Ignacego Drozdowicza, który pochodził z odległej diecezji mohylewskiej leżącej na wschodzie Białorusi, nawet nie udało nam się znaleźć jego fotografii. Wiemy tylko, kiedy się urodził, jakie było imię jego ojca, gdzie studiował i otrzymał święcenia kapłańskie. Jako kapelan rezerwy Wojska Polskiego został powołany do służby
w 1939 roku na skutek mobilizacji wojennej. Najbardziej znanym kapelanem katyńskim, bo udało się odszukać najwięcej dokumentów, wspomnień i relacji o nim,
jest ks. ppłk Jan Leon Ziółkowski. O innych kapelanach
z wielkim trudem zdobywaliśmy różne informacje.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Adam Kruczek