Dziś w „Naszym Dzienniku”
System bankowy generuje patologie
Sobota, 14 maja 2022 (00:03)ROZMOWA / z Andrzejem Maciejewskim, byłym posłem, ekspertem Instytutu Sobieskiego
Polacy odczuwają skutki rosnącej inflacji i stóp procentowych: płacą ogromne raty kredytów, a przy tym nie zarabiają na depozytach. Ten problem musiał pojawić się na nowo?
– Tak i nie jestem tym zaskoczony. Jako poseł XVIII kadencji zajmowałem się głównie problemem kredytów hipotecznych w obcej walucie, ale wszystko sprowadzało się do jednego: patologii systemu bankowego w Polsce. To trwa już ponad trzy dekady. Klient jest ciągle dyskryminowany, a bank jest stroną dominującą. I nie ma znaczenia to, że na umowie widnieją dwa podpisy: klienta i banku – ryzyko jest zawsze po stronie klienta, a profity po stronie banku. Dlatego nie jest dla mnie zaskoczeniem to, co się obecnie dzieje. Ten problem musiał znowu wypłynąć, bo kolejne rządy nie robią nic, aby relacje na linii klient – bank były sprawiedliwe.
A dlaczego wypływa właśnie teraz?
– Problem, o którym rozmawiamy, dotyczy 4 mln osób w Polsce. Jak dobrze wiemy, za ponad rok czekają nas wybory do parlamentu. Natomiast sytuację polityczną mamy taką, że każdy głos może być ważny, każdy może zadecydować o tym, kto będzie rządził Polską przez następną kadencję. Rozpoczął się bój o osoby, które mogą przesądzić o ostatecznym wyniku, a które mają dzisiaj ogromne problemy z kredytami.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym