Dziś w „Naszym Dzienniku”
Nasze propozycje były torpedowane
Piątek, 13 maja 2022 (00:05)ROZMOWA z dr. hab. Przemysławem Czarnkiem, ministrem edukacji i nauki
Związkowcy oświatowej „Solidarności” podnoszą zarzuty, że brakuje dialogu z ministerstwem na temat warunków płacowych i innych zmian w oświacie. Zgadza się Pan z tym poglądem?
– Myślę, że pan przewodniczący Ryszard Proksa nie jest w stanie wytłumaczyć związkowcom, dlaczego nauczycielska „Solidarność” odrzuciła tak dobrą propozycję zmiany statusu zawodowego nauczyciela. Stąd te ich nerwowe ruchy i wywiad w „Naszym Dzienniku”. Innego powodu nie widzę. Jeżeli pan przewodniczący Ryszard Proksa oskarża nas, że w sytuacji dalszej woli rozmów ze strony związkowców myśmy ich nie podjęli, to te zarzuty powinien kierować nie do nas, tylko do pana prezydenta Andrzeja Dudy, ponieważ kilka ostatnich spotkań było organizowanych i prowadzonych przez Kancelarię Prezydenta RP. Z ramienia pana prezydenta te rozmowy prowadziła pani minister Bogna Janke, która dokładnie widziała, w jaki sposób podchodzono do propozycji, które przedstawialiśmy. A wszystkie one były torpedowane.
Z tej racji w końcu powiedziałem panu przewodniczącemu, że związek zawodowy tak naprawdę reprezentuje wąską grupę nauczycieli, którym jest dobrze. Tych, którzy mają nadgodziny, i to w dużej ilości, lub dwa etaty, i chcą tylko i wyłącznie podwyżki bez żadnych zmian strukturalnych.
Natomiast to, co napisałem na Twitterze w reakcji na wtorkowe wystąpienie przewodniczącego Proksy, jest absolutnie prawdą. Na stole leżała propozycja: pensum 22 godziny, ale przy debiurokratyzacji i uproszczeniu awansu zawodowego po to, żeby w ramach 40-godzinnego czasu pracy nauczyciela wygospodarować więcej tego czasu dla uczniów, a mniej dla dokumentacji. I to zrobiliśmy. Zlikwidowaliśmy ewaluację zewnętrzną i wewnętrzną. Wysłaliśmy do wszystkich dyrektorów i wszystkich organów prowadzących listę dokumentów, których nie można żądać dzisiaj od nauczyciela. W ten sposób ta biurokracja została ograniczona, i to znacząco. Poza tym ustawą, która wchodzi w życie 1 września, spłaszczamy awans zawodowy, przez co podnosimy wynagrodzenia najmniej zarabiającym nauczycielom nawet o 20 proc.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym