Pusty grób
Poniedziałek, 18 kwietnia 2022 (14:53)Zmartwychwstanie Chrystusa, niosąc radość, generuje mnóstwo pytań. I dobrze, że tak się dzieje!
Dni poprzedzające zmartwychwstanie Chrystusa w tradycji Kościoła przyjęło się nazywać wielkimi: Wielki Tydzień, Wielki Czwartek, Piątek, Sobota. I wreszcie – Wielka Noc! Intencja jest oczywista: historia Jezusa, która dopełniła się w te dni na Golgocie i rozświetliła świat nadzieją w niedzielny poranek, to fundament wiary – sens wszystkiego. Przezeń Bóg przypieczętował przymierze z ludźmi, ostatecznie i definitywnie zrealizował odwieczny plan, jaki powziął wobec każdego nas: uwolnienie z jarzma grzechu i śmierci, zbawienie. „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” – pisał św. Paweł (por. 1 Kor 15,14). Apostoł doskonale rozumiał wagę wydarzeń paschalnych, my mamy z nimi spory kłopot.
W Dziejach Apostolskich znajdujemy niezwykle sugestywny opis zesłania Ducha Świętego. Łukasz Ewangelista odnotował, że „kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku” (Dz 2,1-13). Wydaje się, że – w sensie głębszym – nie chodzi tylko o zjawisko lingwistyczne. Co znaczy: „usłyszeć Ewangelię w SWOIM języku”? Pozwolić, aby słowo – Dobra Nowina o powstaniu z martwych Jezusa – WNIKNĘŁO w głąb mnie, mojego serca, umysłu, przeniknęło na wskroś moją codzienność? Zmaterializowało się w czynach miłości? Stało się jedno ze mną? Na pewno tak!
To piękna idea. Dlaczego zatem często tak szybko zapominamy o Zmartwychwstałym? Skąd w nas podświadome pragnienie, by jednak opieczętowany grób pozostał taki, jakim pozostawili go strażnicy? Dlaczego boimy się spotkania z Nim albo konwertujemy wiarę w „metafizyczną wrażliwość”? Bo musielibyśmy zbyt wiele zmienić w swoim życiu. Bo nasza wiara dawno zgasła, rozmieniła się na drobne? Bóg stał się „siłą wyższą”, a „w całej tej Wielkanocy” od głębokiego przeorania swojej duszy pragnieniem nawrócenia ważniejsza jest „święconka”?
Zmartwychwstanie Chrystusa, niosąc radość, generuje mnóstwo pytań. I dobrze, że tak się dzieje! Owa „zbawcza ciekawość”, która przyprowadziła Piotra i Jana do pustego grobu, uczyniła ich świadkami żyjącego Boga. Pytajmy, szukajmy Zmartwychwstałego. Dotykajmy Jego ran w drugim człowieku. Uwielbiajmy Boga za Jego nieskończoną miłość!
Resurrexit Christus, Alleluia!
Ks. Paweł Siedlanowski