Dziś w „Naszym Dzienniku”
Złoto w tyglu się próbuje
Sobota, 21 sierpnia 2021 (00:01)O macierzyństwie marzyłam, odkąd sięgam pamięcią. Opiekować się nowym życiem i prowadzić je we właściwym kierunku wydawało mi się wspaniałą przygodą. Nie pomyliłam się…
Obecnie jestem mamą 9 dzieci. Dwoje maluszków patronuje nam z nieba, a pozostałą siódemkę wraz z mężem próbujemy wychować na szlachetnych ludzi. Przygoda z macierzyństwem zaczęła się od wielkiej miłości, jaką obdarzyliśmy siebie w małżeństwie. To ono jest fundamentem i gwarantem radości płynącej z wysiłków wkładanych w dzieci. Wybraliśmy sobie niełatwą drogę… rodzina wielodzietna, edukująca swoje dzieci w domu, opiekująca się niepełnosprawnym dziadkiem, mieszkająca na wsi, posługująca innym. To wiele, jak na dwie pary rąk. Na szczęście nie jesteśmy w tym sami. Łaska Boża daje nam nadzieję i pomaga podźwignąć się z wielu upadków, cierpień i przeciwności. A tych ostatnich nie brakowało nam w życiu. Bardzo trudne porody dzieci, choroby, brak pieniędzy, brak domu, niezrozumienie otoczenia i wiele, wiele innych. Część z nich opisałam w książce, która jest świadectwem walki o moje macierzyńskie serce: „Cesarzowa rodzi w domu”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym