Wiceminister Stanisławek podał się do dymisji
Wtorek, 9 lipca 2019 (21:49)Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się dotknięci moją wypowiedzią dla „Kuriera Lubelskiego”, wypowiedzi nie autoryzowałem; w poczuciu odpowiedzialności postanowiłem jednak złożyć dymisję z funkcji wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego – napisał na Facebooku wiceszef MNiSW Andrzej Stanisławek. Premier Mateusz Morawiecki przyjął dymisję.
„Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się dotknięci moją wypowiedzią dla »Kuriera Lubelskiego«. Wypowiedzi udzielanej telefonicznie nie autoryzowałem. W trakcie rozmowy wspominałem, że zajmuję się wymianą międzynarodową studentów i taką wymianę w zakresie szkół średnich warto rozwijać. Natomiast oczywiście nie ma to żadnego związku z trwającą rekrutacją do klas pierwszych” – napisał na swoim oficjalnym profilu na Facebooku Stanisławek.
„W poczuciu odpowiedzialności za dobro obozu Zjednoczonej Prawicy postanowiłem jednak złożyć dymisję z funkcji wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego” – poinformował.
Sprawa dotyczy wypowiedzi Stanisławka opublikowanej w „Kurierze Lubelskim” w artykule „Sprawdził się czarny scenariusz. Rozpacz uczniów i rodziców” dotyczącym rekrutacji do szkół ponadpodstawowych i problemów uczniów w Lublinie, którzy nie dostali się do wybranych szkół.
Jak podaje gazeta, senator kilka razy zaznacza, że on w rządzie nie zajmuje się oświatą. „Minister Anna Zalewska zapewniała, że dla wszystkich uczniów znajdą się miejsca. Trudno było w to nie wierzyć. Mogę tylko ubolewać nad obecną sytuacją” – mówi Stanisławek gazecie. „Może miejsca są dla wszystkich, ale nieproporcjonalnie rozłożone. Może nie w każdym mieście sytuacja została wcześniej w pełni przeanalizowana” – dodaje Stanisławek.
Na zakończenie artykułu przytoczona jest jeszcze jedna jego wypowiedź: „Taka myśl przychodzi mi do głowy, że może trzeba skorzystać z rozwiązań studenckich. Nie wiem, czy jest jeszcze na to szansa, ale może uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, mogą poszukać odpowiedniej za granicą” – powiedział Stanisławek „Kurierowi Lubelskiemu”.
Tak zwany podwójny rocznik – uczniowie, którzy skończyli szkoły podstawowe i gimnazja – spotka się w nadchodzącym roku szkolnym w szkołach ponadpodstawowych. Zgodnie z zaleceniami resortu edukacji dyrektorzy szkół zwiększyli liczbę oddziałów w placówkach. Nie gwarantuje to jednak, że wszyscy uczniowie dostaną się do wymarzonych szkół.
W związku z rekrutacją i brakującymi miejscami w szkołach w Lublinie strajkowali uczniowie, którzy w kuratorium oświaty spotkali się z kurator Teresą Misiuk.
RP, PAP