• Sobota, 30 maja 2026

    imieniny: Jana, Feliksa, Ferdynanda

Decyzja jeszcze nie zapadła

Niedziela, 7 lipca 2019 (15:42)

Nie ma jeszcze decyzji prezydenta Andrzeja Dudy co do daty wyborów, ani tego, kiedy on tę datę ogłosi – zaznaczył Błażej Spychalski, podkreślając, że zarządzenie wyborów do Sejmu i Senatu leży w gestii prezydenta. Byliśmy trochę zdziwieni słowami pana premiera – dodał rzecznik prezydenta.

W sobotę na konwencji w Katowicach premier Mateusz Morawiecki powiedział m.in., że „rząd nie jedzie na wakacje”. „Od wczesnego rana do nocy pracujemy do 12 października, niech będzie 11, bo cisza wyborcza, w sobotę można odpocząć” – powiedział szef rządu, co komentowano jako ujawnienie terminu 13 października jako daty wyborów parlamentarnych.

Rzecznik prezydenta, pytany w niedzielę w Polsat News w kontekście tej wypowiedzi premiera, czy prezydent „przyjął już do wiadomości”, kiedy mają się odbyć wybory parlamentarne, odpowiedział: „Byliśmy trochę zdziwieni słowami pana premiera”. „Otóż ja przypominam, że zgodnie z art. 98 ustęp 2 Konstytucji RP to prezydent Rzeczypospolitej Polskiej zarządza wybory do Sejmu i Senatu. I to prezydent podejmuje taką decyzję” – zaznaczył Spychalski.

Prezydencki rzecznik podkreślił, że decyzja w sprawie ogłoszenia terminu wyborów parlamentarnych „jeszcze przed nami”. Dodał, że wynikający z przepisów termin ogłoszenia przez prezydenta daty tegorocznych wyborów parlamentarnych upływa 14 sierpnia. „Tutaj jeszcze nie ma ani decyzji pana prezydenta o ogłoszeniu, ani tym bardziej decyzji pana prezydenta, kiedy wybory parlamentarne mają się odbyć” – wskazał Spychalski.

Dodał, że z całą pewnością prezydent decyzji o tym, kiedy będą wybory parlamentarne, nie ogłosi 14 sierpnia. „Proszę się co do tego nie martwić [...] decyzja nie będzie podjęta 14 sierpnia” – powiedział Spychalski.

Na pytanie, czy termin wyborów parlamentarnych, który wynika z sobotnich słów premiera, nie jest przesądzony, Spychalski odpowiedział: „Możliwe terminy to są 13, 20, 27 października, 3 i 10 listopada. Jeśli ktoś spojrzy na te daty, to widzi, że niektóre są bardziej prawdopodobne, inne mniej”. 

„Decyzji pana prezydenta co do konkretnej daty wyborów parlamentarnych jeszcze nie ma. I powiem więcej, jeszcze nie ma decyzji, kiedy pan prezydent decyzję podejmie”.

Dopytywany, skąd te słowa premiera, Spychalski stwierdził: „Trudno mi powiedzieć, być może pan premier chciałby, żeby wybory parlamentarne były 13 października”. „Natomiast, jeszcze raz to podkreślę, zgodnie z Konstytucją, zgodnie z Kodeksem wyborczym jest to decyzja leżąca w gestii pana prezydenta”.

Na sugestię, że „może była presja, żeby tego dnia były wybory”, Spychalski odpowiedział: „Rozumiem, że pan premier może chciałby, żeby rzeczywiście 13 października były wybory, ale tak jak mówię, na tę decyzję jeszcze poczekamy”. „Pan prezydent w stosownym czasie ogłosi tę decyzję” – dodał.

Zgodnie z Konstytucją wybory do Sejmu i Senatu zarządza prezydent nie później niż na 90 dni przed upływem czterech lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu, wyznaczając wybory na dzień wolny od pracy, przypadający w ciągu 30 dni przed upływem czterech lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu. 

RP, PAP