Zdrowie
Nierówna walka
Wtorek, 21 maja 2019 (02:39)Grupa chorych z postępującą postacią stwardnienia rozsianego nie otrzymuje żadnego refundowanego leczenia.
Stwardnienie rozsiane (SM) to choroba o wielu twarzach. Najczęściej pojawia się w postaci rzutowo-remisyjnej (RRMS). – Znana jest też postać pierwotnie oraz wtórnie postępująca. Od momentu zachorowania następuje u pacjenta utrata objętości mózgu. Dlatego bardzo ważna jest szybka diagnostyka i jak najwcześniejsze rozpoczęcie leczenia – zaznacza prof. Mariusz Stasiołek, kierownik Kliniki Neurologii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
Zarówno terapia, jak i rokowania zależą od postaci choroby. Dla chorych z RRMS są obecnie dostępne dwa programy lekowe. – Pacjenci z postępującymi postaciami (PPMS) nie mają natomiast dostępu do żadnego refundowanego leczenia. Czekają na preparat, który jako pierwszy okazał się skuteczny w spowalnianiu lub hamowaniu tej formy SM. Chodzi o lek ocrelizumab – wyjaśnia Dominika Czarnota-Szałkowska z Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. Na razie specyfik nie jest refundowany w Polsce dla żadnej postaci stwardnienia rozsianego. – Mamy nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia wyda wreszcie pozytywną decyzję refundacyjną i lek będzie dostępny dla obu grup pacjentów – dodaje nasza rozmówczyni.
W odpowiedzi na pytania „Naszego Dziennika” resort informuje, że prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji rekomenduje objęcie refundacją tego produktu leczniczego „pod warunkiem pogłębienia propozycji instrumentu dzielenia ryzyka w taki sposób, aby koszt stosowania leku został znacząco obniżony, oraz pod warunkiem doprecyzowania zapisów ocenianego programu lekowego”. – Ekspertyza została już ukończona i wniosek jest w trakcie negocjacji cenowych – podają służby prasowe resortu.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym