• Sobota, 30 maja 2026

    imieniny: Jana, Feliksa, Ferdynanda

Waszyngton naciska

Piątek, 10 maja 2019 (02:47)

USA próbują wymusić na Polsce bezprawny, pozasądowy transfer pożydowskiego majątku.

W Warszawie przebywał Elan Carr, specjalny przedstawiciel rządu USA ds. zwalczania antysemityzmu na świecie. Z przedstawicielami polskich władz rozmawiał m.in. o majątku polskich Żydów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej, oraz skutkach ustawy JUST (inaczej S.447), która dotyczy zwrotu bezpośrednio lub w formie odszkodowania własności odebranej przez Niemców lub skonfiskowanej przez rządy komunistyczne.

– Reakcja moich polskich rozmówców była pozytywna – powiedział Carr dziennikarzom.

W Polsce możliwe jest odzyskanie na drodze sądowej majątków bezprawnie odebranych w czasie wojny lub przez władze komunistyczne. Starać się mogą o to sami właściciele lub ich spadkobiercy bez względu na narodowość i obywatelstwo.

Problem dotyczy tzw. mienia bezspadkowego, inaczej bezdziedzicznego. W czasie II wojny światowej ginęły całe społeczności żydowskie, więc ich mienie nie ma żadnych legalnych spadkobierców. Prawo polskie rozwiązuje sprawę ich mienia jednoznacznie – przechodzi ono na własność gminy lub Skarbu Państwa. Nasze rozwiązania nie odstają od przyjętych na świecie, także w USA. Ale Carr wyraźnie nie chciał odnosić się do realiów prawnych, choć jest zawodowym prokuratorem z wieloletnim doświadczeniem.

– Ja specjalizowałem się w sprawach kryminalnych. Ale myślę, że jeśli mienie zostało zabrane przez nazistów, to każdy uczciwy człowiek zgodzi się, że to było złe. Ofiary to ofiary. To trzeba uznać – powiedział „Naszemu Dziennikowi”.

Mamy do czynienia z zastępowaniem płaszczyzny prawnej bliżej nieokreśloną odpowiedzialnością moralną. – Rekompensata z tytułu mienia „bezspadkowego” to instytucja nieznana cywilizowanemu światu. Tak naprawdę chodzi o haracz, a jego beneficjentami byłyby jakieś wirtualne podmioty. Nagonka na Polskę, której zaostrzenie miało miejsce w ubiegłym roku w związku z ustawą o IPN, czy różne wypowiedzi polityków izraelskich przypisujących nam współsprawstwo czy wręcz główne sprawstwo holokaustu, są elementem osłonowym dla uzasadnienia roszczeń, dla których nie ma podstaw prawnych. Chodzi o przekonanie światowej opinii publicznej, że naród sprawców nie może być beneficjentem mienia narodu ofiar – uważa poseł Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15).

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski