Historia
Demontaż krzyży w Kuropatach
Piątek, 5 kwietnia 2019 (02:53)W Kuropatach na Białorusi, gdzie są pochowane ofiary represji komunistycznych, zdemontowano kilkadziesiąt krzyży.
– W Kuropatach odbywają się planowe prace w zakresie uporządkowania terenu, montowane jest ogrodzenie, usuwane są nielegalne konstrukcje w postaci krzyży – oświadczył państwowej agencji BiełTA Alaksandr Mironowicz, szef leśnictwa, gdzie znajduje się uroczysko Kuropaty.
Dostęp do uroczyska został zablokowany przez milicję. Zatrzymano jednego z opozycjonistów, który próbował dowiedzieć się, co się dzieje. Według relacji dziennikarzy, usunięte krzyże znajdowały się z boku uroczyska i zostały ustawione w ostatnim czasie przez działaczy upamiętniających ofiary.
„Wzywam odpowiedzialnych za rozbiórkę krzyży, aby pilnie zatrzymali te działania i poprzez dialog między różnymi siłami politycznymi i społecznymi z udziałem przedstawicieli różnych wyznań rozpoczęli proces rozwiązywania tej sytuacji” – podkreślił w swoim oświadczeniu ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita Mińska i Mohylewa, przewodniczący Konferencji Episkopatu Białorusi.
Podkreślił on, że dla chrześcijan każde miejsce pochówku jest otoczone czcią. „To miejsce święte: miejsce pamięci i modlitwy” – hierarcha. Ksiądz arcybiskup Kondrusiewicz zaznaczył, że nikt nie neguje możliwości porządkowania tego terenu, ale nie może się to odbywać kosztem obrażania osób wierzących, poprzez usuwanie krzyży w czasie Wielkiego Postu. Pasterz wskazał, że nie dokonano koniecznych badań masowych grobów, co rodzi problemy. Zaznaczył, że powstał pomnik, ale nie ma kaplicy, gdzie wierzący mogliby się modlić.
W dołach śmierci w Kuropatach może spoczywać nawet 250 tys. ofiar mordów NKWD. Są wśród nich także Polacy. Może tutaj spoczywać część ofiar zbrodni katyńskiej z tzw. listy białoruskiej, a także ofiary tzw. operacji polskiej z lat 30. Kuropaty znajdują się w spisie zabytków historyczno-kulturowych jako miejsce pochówków ofiar komunizmu. Ale pomnik upamiętniający ofiary powstał tutaj dopiero rok temu. Natomiast od upadku komunizmu stawiane są w tym miejscu liczne krzyże.
Zenon Baranowski