• Piątek, 29 maja 2026

    imieniny: Magdaleny, Maksymina

Edukacja

Strajk uderza w uczniów

Czwartek, 21 marca 2019 (04:01)

Uczniowie nie chcą być zakładnikami nauczycielskiego protestu.

 

„Sytuacja, w której część uczniów nie będzie miała możliwości napisania egzaminu w wyznaczonym terminie ze względu na zapowiadany protest, jest zaprzeczeniem prawa każdego młodego człowieka do edukacji” – czytamy w liście otwartym do MEN i organizacji oświatowych wystosowanym przez Radę Dzieci i Młodzieży RP i Koalicję Młodzieżowych Rad na rzecz Praw Ucznia. Nawiązując do skandalicznej wypowiedzi przewodniczącego ZNP Sławomira Broniarza, uczniowie sprzeciwiają się pomysłom, by „promocja uczniów była orężem w walce o wyższe płace nauczycieli”. Byłoby to karaniem niewinnych uczniów z powodów innych niż osiągane wyniki.

O powstrzymanie najbardziej radykalnych kroków apeluje do nauczycieli związana ze środowiskiem rad szkolnych Fundacja „Rodzice Szkole”: „Wspieramy środowiska nauczycielskie w dążeniu do podniesienia prestiżu tego pięknego i ważnego zawodu, w tym również w dążeniu do osiągnięcia godnego wynagradzania za pracę. Jednocześnie wyrażamy nadzieję, że formy protestu nie będą naruszały podstawowych interesów naszych dzieci. […] Jesteśmy przekonani, że nauczyciele, będący elitą polskiego społeczeństwa, nie podejmą, dbając o swoje często uzasadnione interesy, działań utrudniających przeprowadzenie w przewidywanych terminach egzaminów ósmoklasisty, egzaminów gimnazjalnych, a przede wszystkim najważniejszych w życiu uczniów egzaminów maturalnych” – brzmi fragment wydanego oświadczenia.

Sami pedagodzy są rozdarci. – Rozumiem, że w każdym innym terminie siła przekazu tego protestu będzie znacznie słabsza, lecz osobiście mam z tego powodu duży dylemat moralny. Uważam, że musimy protestować, ale dzieci nie są winne. Co one mają zrobić? Jeśli egzaminy nie odbędą się w terminie, będzie dużo niedobrych emocji, chaos w rekrutacji. Mam nadzieję, że do tego nie będzie musiało dojść i chyba każdy nauczyciel też ma taką nadzieję – mówi „Naszemu Dziennikowi” Alina Mićkowska, nauczycielka w jednej z warszawskich podstawówek.

Premier Morawiecki zapewniał, że bez względu na protest rząd zrobi wszystko, aby egzaminy się jednak odbyły.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski