Spotkanie Grupy Wyszehradzkiej bez Morawieckiego
Niedziela, 17 lutego 2019 (21:48)Premier Mateusz Morawiecki poinformował premiera Benjamina Netanjahu, że nie weźmie udziału w spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu. Polskę na szczycie reprezentował będzie szef MSZ Jacek Czaputowicz.
Informację te potwierdził również szef KPRM Michał Dworczyk. Jak zaznaczył, niedzielna rozmowa telefoniczna między szefami rządów Polski i Izraela była „dłuższa i dobra”. „Premier Benjamin Netanjahu dziękował premierowi Morawieckiemu za zorganizowanie szczytu, który odbył się w ostatnich dniach. Jego współorganizatorem, wraz ze Stanami Zjednoczonymi, była Polska” – wskazał.
„Były podziękowania. Była też informacja na temat zmiany reprezentacji polskiej na spotkaniu V4 w Izraelu” – dodał szef KPRM.
Z kolei rzecznik rządu Joanna Kopcińska podkreśliła, że w rozmowie między szefami rządów premier Netanjahu odniósł się do informacji podanej w czwartek przez „Jerusalem Post”. Dziennik podał, że podczas pobytu w Warszawie premier Izraela powiedział, że Polacy kolaborowali z nazistami w holokauście.
„Szef izraelskiego rządu potwierdził, że w trakcie czwartkowego briefingu dla dziennikarzy w żadnym momencie nie przypisywał Polsce ani polskiemu narodowi odpowiedzialności za niemieckie zbrodnie popełnione czasie II wojny światowej, i że nie padła z jego strony nawet najmniejsza sugestia tego rodzaju” – powiedziała Kopcińska.
Rzecznik rządu dodała, że „premier Netanjahu podkreślił, iż w pełni podtrzymuje wspólną deklarację przyjętą 27 czerwca 2018 r., w której obaj szefowie rządów stwierdzili m.in., że tego rodzaju sformułowania są rażąco błędne i pomniejszają odpowiedzialność rzeczywistych sprawców zbrodni”.
Joanna Kopcińska zwróciła uwagę, że premier Morawiecki przyjął do wiadomości wyjaśnienia premiera Netanjahu. „Jednocześnie premier Morawiecki podkreślił, że również podtrzymuje czerwcową deklarację. Stwierdził także, że sprawa prawdy historycznej i ofiary, jaką Polska poniosła w trakcie II wojny światowej ma dla naszego kraju fundamentalne znaczenie” – podkreśliła.
Dworczyk zaznaczył, że „premier Morawiecki bardzo pryncypialnie podchodzi do sprawy oskarżania państwa polskiego, narodu polskiego, o czyny, których nie popełniliśmy w czasie drugiej wojny światowej”. Jak wyjaśnił, „wypowiedzi te wygenerowały kolejne dyskusje, gdzie padło wiele niesprawiedliwych i nieprawdziwych oskarżeń pod adresem Polski”. „Dlatego w konsekwencji taka, a nie inna decyzja premiera Mateusza Morawieckiego” – powiedział szef KPRM.
RP, PAP