Zdrowie
Trójki w karetkach
Piątek, 25 stycznia 2019 (02:36)Ratownicy czekają na zmiany prawne dotyczące obsady karetek.
Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym dopuszcza działanie zespołu ratownictwa medycznego (ZRM) w składzie dwuosobowym, pod warunkiem że wszyscy członkowie zespołu mogą wykonywać medyczne czynności ratunkowe. Tak już od 11 lat funkcjonuje większość podstawowych zespołów ratownictwa w kraju.
Ratownicy apelują o nowelizację zapisów tym zakresie. – Zespół trzyosobowy zawsze będzie szybciej i sprawniej zabezpieczał pacjenta niż zespół dwuosobowy. Ogólnoświatowe standardy też jasno precyzują działania, w szczególności w urazach – przeniesienie pacjenta z urazem kręgosłupa w dwie osoby jest praktycznie niemożliwe bez jego dodatkowego uszczerbku na zdrowiu – mówi „Naszemu Dziennikowi” Piotr Dymon, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.
Jak zaznacza, praktycznie wszystkie standardy postępowania są opracowane dla trzech osób. – Mówiąc o standardach postępowania, trzeba zwrócić uwagę na przepisy BHP – nie ma jasno określonych przepisów pracy w zespołach ratownictwa medycznego, w szczególności ZRM dwuosobowym, co negatywnie odbija się na zdrowiu członków takiego zespołu – zwraca uwagę nasz rozmówca.
W ocenie ratowników, tworzenie zespołów dwuosobowych miałoby sens tylko w jednej sytuacji: kiedy będzie ich więcej. – Na przykład z każdych dwóch zespołów trzyosobowych tworzy się trzy ZRM dwuosobowe, co powoduje, że ogólna ich liczba wzrasta. I tylko w takiej sytuacji miałoby to naszą aprobatę – stwierdza Piotr Dymon.
Ratowników brakuje
Zapis dotyczący zwiększenia obsady zespołów ratownictwa medycznego z minimalnego dwuosobowego do trzyosobowego pojawił się w projekcie tzw. dużej nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Projektodawca – Ministerstwo Zdrowia – zamieścił też zapis o pełnoetatowej obsadzie karetek. Problem jednak w tym, że ratowników brakuje. – W systemie jest nas obecnie ok. 14 tys. Większość zespołów jest obecnie dwuosobowa. By zwiększyć obsadę karetek, potrzeba kolejnych 8 tys. ratowników. A nie za bardzo jest ich skąd wziąć – wyliczają ratownicy.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym