• Środa, 27 maja 2026

    imieniny: Augustyna, Jana, Juliusza

Węgiel jest ważny

Wtorek, 11 grudnia 2018 (03:00)

ROZMOWA z prof. Janem Szyszko, byłym ministrem środowiska

Działający przy Organizacji Narodów Zjednoczonych Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu opublikował raport, w myśl którego świat jest o krok od katastrofy klimatycznej. Pan również aż tak pesymistycznie patrzy w przyszłość?

– Jestem wielkim optymistą. Porozumienie Paryskie ma właśnie doprowadzić do tego, aby ustabilizować koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze i załagodzić wielkie problemy świata. Główne z nich to brak dobrej wody i czystego powietrza w wielu rejonach świata – szczególnie w dużych aglomeracjach miejskich – czy zanik bioróżnorodności, czyli proces pustynnienia. W Paryżu ustaliliśmy, że dążymy do neutralności klimatycznej, do zmniejszenia koncentracji dwutlenku węgla (jak najszybciej, jak najtaniej, jak najbardziej efektywnie). Tu działamy na dwóch polach. Pierwsze to redukcja emisji, innowacyjność. Drugie to wzrost pochłaniania. Po to aby zregenerować gleby, lasy itd. Myślę, że postawione przez nas cele uda się skutecznie przeprowadzić. A co do tego raportu, to został bardzo mocno skrytykowany przez wiele krajów. Tezy w nim zawarte zostały wręcz zmiażdżone. Jego krytykami są Stany Zjednoczone, Rosja czy Arabia Saudyjska. Myślę też, że z jego tezami nie zgadzają się wszystkie kraje Grupy 77.

Jak komentowano ten raport?

– Cała stara Piętnastka Unii Europejskiej, z Niemcami i Francuzami na czele, chce całą politykę klimatyczną oprzeć wyłącznie na redukcji emisji dwutlenku węgla. Taki pomysł nie może znaleźć wielu entuzjastów. Spójrzmy na to, co się dzieje we Francji. Nawet francuskie społeczeństwo ma dość takiego podejścia do kwestii klimatu, bo ta polityka Paryża powoduje wzrost kosztów życia. Nie przynosi też znaczących efektów albo też nie ma ich wcale.

Górnicza „Solidarność” mówi o ideologicznym podejściu ONZ do kwestii klimatu.

– Z przykrością muszę przyznać, że są państwa na świecie, które podejmują takie działania w kwestii klimatu, co nie ma nic wspólnego z merytoryką. Do nich należą Francja i Niemcy. I czym jest to spowodowane? Niestety, ideologią. Tu nie mam wątpliwości.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk