• Środa, 27 maja 2026

    imieniny: Augustyna, Jana, Juliusza

Pytania bez odpowiedzi

Sobota, 8 grudnia 2018 (03:00)

Zdawkowo i wymijająco. Tak prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska odpowiada na apel posłów postulujących natychmiastowe wyznaczenie terminu rozprawy w sprawie eliminacji z polskiego prawa aborcyjnej przesłanki eugenicznej.

 

W piśmie z 30 listopada br. prezes TK Julia Przyłębska pisze, że sprawa jest w toku „postępowania merytorycznego”. Stwierdza jedynie, że kiedy tylko skład orzekający wyznaczy termin rozprawy, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału. Prezes Przyłębska zapewnia także, iż w kwestii rozpoznania wniosku dotyczącego aborcji eugenicznej nie ma żadnych opóźnień. Nie informuje, czy TK podjął już w tej sprawie jakiekolwiek działania. – Odpowiedź ta nic nie wyjaśnia i nikogo nie uspokaja. Martwi mnie to, bo przyczyni się do mnożenia wątpliwości. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: tylko orzeczenie Trybunału może przeciąć spekulacje – komentuje dla „Naszego Dziennika” poseł Wróblewski. – Odpowiedź pani Przyłębskiej potwierdza jedno: w Trybunale Konstytucyjnym brak jest dobrej woli, zdecydowanych działań, by rozpatrzyć kwestię legalności aborcji eugenicznej. Jest to bardzo smutne. Miało być inaczej. Ten Trybunał nie wpisuje się w zapowiadaną przez rząd dobrą zmianę – komentuje z kolei w rozmowie z nami poseł Anna Sobecka (PiS), jedna z sygnatariuszek listu.

Apel posłów

Pod apelem z 7 listopada br. podpisała się grupa 79 posłów, głównie z Prawa i Sprawiedliwości. W liście adresowanym do prezes Julii Przyłębskiej zwracają się oni do sędziów Trybunału Konstytucyjnego o niezwłoczne rozpoznanie wniosku o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu dopuszczającego aborcję ze względu na podejrzenie upośledzenia lub nieuleczalnej choroby dziecka. Wniosek przygotował poseł Bartłomiej Wróblewski (PiS), podpisało się pod nim 107 posłów, ponad dwa razy więcej niż jest to wymagane prawem. Dokument trafił do TK w październiku 2017 roku. I od tego czasu nie został wyznaczony termin jego rozpoznania.

Sygnatariusze listu do prezes TK sugerowali, że przeciąganie terminu jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału i samych posłów wnioskodawców. Podnosili też argumenty, iż uzależnienie ochrony prawa do życia dziecka jeszcze nieurodzonego od stanu jego zdrowia jest jawną i bezpośrednią dyskryminacją. Stwierdzali, że rozpoznania sprawy domagają się Polacy. – Każdego tygodnia otrzymujemy w związku z tą sprawą dziesiątki, jeśli nie setki zapytań od wyborców, przedstawicieli mediów i zainteresowanych sprawą organizacji pozarządowych. Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia, w tym życia rozwijającego się w fazie prenatalnej – argumentowali posłowie, odwołując się do orzeczenia TK z 28 maja 1997 roku. Trybunał orzekł wówczas niekonstytucyjność aborcji z tzw. względów społecznych. Na wydanie tego orzeczenia TK potrzebował niespełna sześciu miesięcy. Zdaniem posłów, którzy podpisali się pod listem do prezes Przyłębskiej, obecnie sytuacja jest bardziej jednoznaczna z uwagi na ustalone orzecznictwo Trybunału oraz ze względu na stanowiska marszałka Sejmu i prokuratora generalnego, którzy opowiadają się za stwierdzeniem niekonstytucyjności aborcji eugenicznej.

Petycja obrońców życia

O niezwłoczne podjęcie pracy nad wnioskiem dotyczącym eliminacji z prawa aborcyjnej przesłanki eugenicznej do prezes TK zaapelowała także Fundacja Życie i Rodzina. W petycji skierowanej do prezes Przyłębskiej jej autorzy wskazują, iż niedopuszczalne jest, by sprawa tak podstawowa jak ochrona życia była spychana na dalszy plan. „Milczenie Trybunału jest w praktyce cichą zgodą na taki stan rzeczy, w którym zbrodnie aborterów są legalne, a oni sami bezkarni. Niezgodność aborcji eugenicznej z Konstytucją RP jest oczywista – jasno wskazuje na to art. 30 czy art. 38 tego dokumentu. Selekcja ludzi na lepszych i gorszych przywołuje na myśl najgorsze praktyki niemieckich nazistów, które w ubiegłym wieku doprowadziły do milionów ludzkich dramatów. Jakim prawem podobne zjawisko znajduje uzasadnienie w wolnej Polsce?” – podnoszą autorzy dokumentu.

Treść petycji jest dostępna na stronie www.twojepetycje.pl. Może ją wysłać każdy – wystarczy wypełnić odpowiednio rubryki, wpisując tam swoje dane osobowe. Do tej pory podpisało się pod nią 10 tysięcy osób! Odpowiedzi z TK wciąż nie ma. – Skoro więc Trybunał Konstytucyjny nic w tej sprawie nie robi, to na posłach spoczywa obowiązek uchwalenia prawa, które chroniłoby życie wszystkich dzieci – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję”. – Oczekujemy, że posłowie niezwłocznie podejmą prace nad projektem. Nie przyjmujemy do wiadomości tłumaczenia, że pora nie jest ku temu. Od lutego do czerwca br. zostało złożonych sześć wniosków o szybkie podjęcie prac sejmowych. Upadały one głosami posłów PiS. Więc teraz nie przyjmujemy żadnego tłumaczenia, że czas jest zły – puentuje nasza rozmówczyni.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak