• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Dramatyczny Dakar dla Hołowczyca

Wtorek, 8 stycznia 2013 (09:12)

Krzysztof Hołowczyc, który wczoraj uległ wypadkowi na trasie trzeciego etapu 35. Rajdu Dakar, doznał złamania kilku żeber oraz urazu kręgosłupa – taka jest diagnoza lekarzy szpitala w stolicy Peru.

– Hołowczyc późnym popołudniem czasu lokalnego dotarł do jednej z klinik w Limie, gdzie został hospitalizowany. Przeprowadzone badania potwierdziły złamanie kilku żeber oraz uraz kręgosłupa w odcinku lędźwiowym – poinformował menedżer olsztyńskiego kierowcy Andrzej Kalitowicz.

Dzisiaj planowane są dodatkowe badania; będzie też ustalona koncepcja leczenia. – Krzysztof prawdopodobnie pozostanie kilka dni w szpitalu, a następnie będzie przewieziony do Polski. W poniedziałek późnym wieczorem, po otrzymaniu środków przeciwbólowych, czuł się w miarę dobrze – dodał menedżer.

Hołowczyc, jadący z portugalskim pilotem Felipe Palmeiro, uległ wypadkowi na początku trzeciego etapu z Pisco do Nazca (343 km). Przy dużej prędkości ich samochód (Mini All 4 Racing) spadł z kilkumetrowego uskoku i przodem uderzył w następną wydmę. Olsztynianin został przetransportowany helikopterem do pobliskiego szpitala polowego, a Portugalczyk, który nie doznał poważniejszych obrażeń, ruszył pojazdem w stronę bazy.

– Grupa Polaków ze stolicy Peru, którzy byli akurat na miejscu zdarzenia, odwiedziła Krzysztofa w Pisco i zaoferowała swoją pomoc. Podobnie zareagowała nasza placówka dyplomatyczna w Limie – wspomniał Kalitowicz.

Hołowczyc, który w czerwcu skończył 50 lat, po raz ósmy wystartował w Rajdzie Dakar i po raz czwarty musiał się wycofać. W 2009 i 2011 roku uplasował się na piątej pozycji. Rok temu wygrał, jako pierwszy Polak w historii, jeden z etapów, był też liderem, ale ostatecznie – po awarii samochodu – zajął dziewiątą lokatę.

IK, PAP