KRRiT zasłania się konkursem
Poniedziałek, 7 stycznia 2013 (19:33)W czasie trwania konkursu dotyczącego wolnych miejsc na multipleksie cyfrowym nie dojdzie do spotkania KRRiT ze stroną kościelną.
Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady, stwierdził dziś, że byłoby to niezgodne z prawem. Tłumaczył, że przed zakończeniem konkursu nikt nie powie, czy Telewizja Trwam dostanie miejsce na platformie cyfrowej, czy nie, ponieważ oznaczałoby to, że Rada ulega naciskom – informuje Radio Maryja.
O tym, że powinno dojść do spotkania przedstawicieli Krajowej Rady z przedstawicielami Komisji Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu, mówił ks. abp Sławoj Leszek Głódź.
Dziś delegat KEP ds. środków przekazu stwierdził, że Krajowa Rada, nie wyrażając zgody na rozmowy, wprowadza jedynie medialny szum. Metropolita gdański podtrzymuje chęć dialogu z drugą stroną.
– Brak dialogu ze stroną kościelną, tym bardziej kompetentną, reprezentującą Konferencję Episkopatu Polski, jest obchodzeniem tematu i robieniem medialnej zadymy. Chodzi przecież o dialog i o czytelność. Takie jest oczekiwanie strony kościelnej. Ale to jest interpretacja pana Dworaka, bardzo luźna i na jego zapotrzebowanie – zaznaczył ks. abp Sławoj Leszek Głódź na antenie Radia Maryja.
Jutro KRRiT zdecyduje, czy podejmie kroki prawne w sprawie wypowiedzi o. dr. Tadeusza Rydzyka, założyciela i dyrektora Radia Maryja.
Cały czas trwa akcja zbierania podpisów pod protestem do KRRiT. Do dziś podliczono 2 mln 417 tys. 917 podpisów.
MM