Edukacja
Rachunek za naukę
Czwartek, 30 sierpnia 2018 (02:54)Studenci farmacji muszą płacić za obowiązkowe praktyki w przyszpitalnych aptekach.
Przyszli farmaceuci alarmują, że na niektórych uczelniach medycznych w Polsce istnieje wymóg odpłatności za praktyki. „Niezależne Zrzeszenie Studentów potępia takie działania oraz wyraża opinię, iż stawianie studentów w takiej sytuacji nie powinno mieć miejsca” – czytamy w oświadczeniu NZS.
Szpitale tłumaczą, że same są w trudnej sytuacji finansowej, a wiele uczelni medycznych odmawia pokrywania kosztów praktyk studenckich.
– Problem dotyczy przede wszystkim praktyki po IV roku studiów, którą każdy student musi odbyć przynajmniej w wymiarze 2 do 4 tygodni (czyli 80-160 godzin dydaktycznych) w aptece szpitalnej. Aptek szpitalnych wcale nie jest dużo, a praktykę można odbyć tylko w wakacje, więc gdy coraz więcej szpitali wymaga opłat, liczba miejsc drastycznie maleje albo zmusza się studentów do płacenia – wyjaśnia Andrzej Patyra, przewodniczący Samorządu Studentów Wydziału Farmaceutycznego WUM. Jak dodaje, studenci farmacji nie oczekują, że otrzymają wynagrodzenie. – Podobnie jak w przypadku praktyk na innych kierunkach medycznych, te w trakcie studiów są bezpłatne. Niestety, nie zawsze są darmowe dla studenta – podnosi nasz rozmówca.
Niezależne Zrzeszenie Studentów zwraca uwagę na to, że studenci powinni mieć zagwarantowany darmowy dostęp do publicznej edukacji, także jeśli chodzi o praktyki, które odgrywają ważną rolę w ich kształceniu.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym