Pilnie, czyli za pół roku
Wtorek, 17 lipca 2018 (02:37)Wielomiesięczne kolejki do diagnostyki obrazowej hamują leczenie – skarżą się pacjenci
– Z powodu częstych migren dostałam skierowanie od lekarza neurologa na rezonans magnetyczny głowy. Na to badanie muszę czekać ponad osiem miesięcy! Oczywiście mogłabym to badanie mieć wcześniej, ale prywatnie. A to kosztuje. Ponad tysiąc złotych – ubolewa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” pani Agata z Pruszkowa. – Przyjmuję leki przeciwbólowe, jednak jest to rozwiązanie doraźne. W zwalczeniu choroby pomoże właściwa diagnoza, a ta się przedłuża z powodu kolejek – dodaje.
Pani Bożena z Otwocka potrzebowała badania rezonansem wkrótce po mastektomii. – Liczył się czas, ponieważ to badanie mogłam wykonać, zanim zaczęłabym kurację chemioterapią, która deformuje obraz. Okazało się jednak, że czas oczekiwania to przynajmniej pół roku. To dla mnie za długo. Musiałam pojechać aż do Wrocławia, tam kolejka była krótsza – relacjonuje nasza rozmówczyni. Rezonans magnetyczny (MR) i tomografia komputerowa (TK) stosowane są praktycznie we wszystkich dziedzinach medycyny. – Badania obrazowe są bardzo ważne dla medycyny. Dzięki TK i MR rozpoznawana jest większość chorób. Mówi się o ponad 70-procentowym udziale tych badań w procesie diagnostycznym. W niektórych dziedzinach medycyny, jak neurochirurgia czy medycyna urazowa, wskaźnik ten rośnie nawet do stu procent – tłumaczy nam prof. Andrzej Urbanik, prezes Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego. Jak zaznacza, badania te potrzebne są nie tylko w rozpoznawaniu chorób, ale też w monitorowaniu skuteczności ich leczenia. Na przykład po usunięciu guza mózgu jest to jedyny sposób na sprawdzenie, czy zabieg został wykonany właściwie.
Zapotrzebowanie na ten rodzaj badań rośnie. A wraz z nim wydłużają się niestety kolejki. Minister zdrowia Łukasz Szumowski zadeklarował niedawno przekazanie dodatkowych środków m.in. właśnie na ten cel. W odpowiedzi dla „Naszego Dziennika” resort precyzuje, że w wyniku zmiany planu finansowego NFZ na rok 2018 koszty świadczeń opieki zdrowotnej zostały zwiększone o 999,4 mln zł.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym