• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

Zdrowie

Ratunek dla niewielu

Poniedziałek, 11 czerwca 2018 (02:48)

Tryb ratunkowy pozwala na otrzymanie leku nieobjętego refundacją. Ale tylko nielicznym chorym

Zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która przewiduje procedurę ratunkowego dostępu do technologii lekowych (RDTL), minister zdrowia może wydać – na wniosek świadczeniodawcy – indywidualną zgodę na pokrycie kosztów leku, który w danym wskazaniu nie jest refundowany. Idea słuszna. W praktyce okazuje się jednak, że z tej możliwości po blisko roku obowiązywania znowelizowanych przepisów skorzystała marginalna część chorych.

– Do 29 maja br. minister zdrowia otrzymał 474 wnioski o wydanie zgody na pokrycie kosztów leku w ramach RDTL, spośród których 144 zostały rozpatrzone pozytywnie (zgoda z nadanym rygorem natychmiastowej wykonalności) – podaje resort. – W około 150 przypadkach minister zdrowia odmówił wydania zgody, około 80 wniosków ze względu na nieuzupełnienie braków formalnych zostało pozostawionych bez rozpoznania lub umorzonych na wniosek strony. Pozostałe wnioski są w trakcie oceny formalnej lub merytorycznej – informuje nas Krzysztof Jakubiak, dyrektor Biura Prasy i Promocji Ministerstwa Zdrowia.

Problem jest z informacją. – Lekarze na ogół nie mówią o możliwości takiej terapii. W każdej placówce powinny wisieć plakaty, które o tym informują! Córka, która chorowała na raka piersi, dowiedziała się o tej procedurze od Fundacji Onkologicznej Alivia, sama szukała druków i dostarczała je do lekarza – mówi „Naszemu Dziennikowi” Ewa M. z Warszawy, matka Agnieszki, niedawno zmarłej na raka piersi, matki trojga osieroconych dzieci.

Kiedy okazało się, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje leku, którego potrzebowała pani Agnieszka, obie kobiety zdecydowały się porozmawiać z lekarzami o możliwości skorzystania z procedury ratunkowego dostępu do technologii lekowych.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak