Ta przegrana jest przestrogą dla Polski
Wtorek, 29 maja 2018 (04:00)Z Benedictem O’Floinnem, irlandzkim prawnikiem wspierającym obrońców życia, rozmawia Ewa M. Małecka
Jak odbiera Pan wynik referendum w sprawie zniesienia 8. poprawki do konstytucji Irlandii chroniącej życie dzieci nienarodzonych?
– To bardzo smutny wynik. Zaskakujący, jeśli chodzi o rozmiary porażki. Myślę, że większość z nas oczekiwała albo wygranej, albo najwyżej przegranej o włos. Jest to bardzo poważna klęska irlandzkiego ruchu obrony życia.
Głosy nie rozłożyły się po połowie, jak przewidywano, zwolennicy aborcji uzyskali ich aż 2/3 (66,4 proc.).
– Tak, dokładnie. Wie pani, mimo wszystko jesteśmy dumni, że w Irlandii zdołaliśmy tak długo bronić się przed tym, czemu inne kraje poddały się już czterdzieści czy nawet pięćdziesiąt lat temu. Jest to powód do dumy, że w 2018 roku Irlandczycy przynajmniej próbowali obronić prawo do życia nienarodzonych.
Co obrońcy życia w Pańskiej ojczyźnie zamierzają robić teraz, po przegranej?
– Nadchodzące miesiące będą dla nas bardzo trudne. Prawdopodobnie przed Bożym Narodzeniem zostaną wprowadzone proaborcyjne akty prawne. Dla osób świadomych wagi kwestii ochrony matek i ich nienarodzonych dzieci będzie to straszny dzień.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym