• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

NIE dla przymusu

Poniedziałek, 28 maja 2018 (02:52)

Farmaceuci domagają się ustawowego uregulowania prawa do sprzeciwu sumienia.

Jest ku temu doskonała sposobność, bo specjalny zespół powołany przez ministra zdrowia pracuje właśnie nad projektem nowelizacji ustawy o zawodzie farmaceuty.

W obecnym porządku prawnym prawo farmaceuty do postępowania zgodnie z sumieniem nie zostało w sposób wyraźny ustawowo uregulowane, tak jak to ma miejsce np. w przypadku lekarzy. Aptekarze mogą się natomiast odwołać do zapisów Konstytucji odnoszących się do kwestii wolności przekonań. Jest też ustawa o izbach aptekarskich, która mówi o obowiązku postępowania zgodnie z
Kodeksem Etyki Aptekarza. A zapisy kodeksu stanowią, że aptekarz musi posiadać wolność postępowania zgodnie ze swoim sumieniem. Prawo do własnych poglądów, wolności myśli, sumienia i wyznania gwarantują też regulacje międzynarodowe ratyfikowane przez Polskę.

– Farmaceuci, tak jak lekarze i pielęgniarki, powinni mieć prawo do odmowy świadczenia usług, gdy te budzą wątpliwości moralne. Niejednokrotnie są oni zmuszeni do wydawania pewnych środków wbrew sumieniu i robią to z powodu strachu przed utratą pracy. Chodzi tu głównie o preparaty, które działają wczesnoporonnie – mówi nam pani Dorota, farmaceutka z Gdyni. – Naprawdę mało jest aptek, których właściciele uwzględniają to, że pracownicy nie chcą wydawać takich środków z powodu swoich poglądów, wiary. Jeszcze mniej jest takich aptek, gdzie takich środków w ogóle nie ma – zaznacza. – Jeżeli mamy wiedzę o tym, że dany środek szkodzi zdrowiu czy powoduje śmierć dziecka w prenatalnej fazie jego rozwoju, to mamy prawo nie chcieć takich preparatów sprzedawać. I nie możemy ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji – tłumaczy nasza rozmówczyni.

W Polsce farmaceuci są zmuszani do sprzedaży tzw. pigułki „dzień po”. Specyfik o nazwie ellaOne został dopuszczony przez Komisję Europejską do obrotu w całej Unii Europejskiej w roku 2009. Preparat ten, wydawany w naszym kraju na receptę, może działać zarówno antykoncepcyjnie, jak i wczesnoporonnie. Apele o wprowadzenie zakazu jego sprzedaży w Polsce nie przynoszą efektów.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak