Zbrodnie niemieckie
Drugi rozdział gehenny
Poniedziałek, 7 maja 2018 (03:00)Niemieckie bestialstwo z okresu II wojny światowej odciska piętno na kolejnych pokoleniach – dowodzą naukowcy
Ponad 10 tys. stron wyników badań naukowych dotyczących medycznych aspektów zbrodni niemieckich w Auschwitz-Birkenau i innych hitlerowskich obozach koncentracyjnych przypomina prawdę o sprawcach i ofiarach tego ludobójstwa.
– Kiedy wybuchła w skali międzynarodowej fałszywa propaganda przypisująca Narodowi Polskiemu rolę sprawczą w holokauście, pojawiła się idea wykorzystania tego ogromnego materiału i przypomnienia opinii światowej, jaka była prawda o obozach koncentracyjnych i o pomocy, jaką Polacy nieśli współwięźniom – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Zdzisław Jan Ryn, lekarz psychiatra, jeden z koordynatorów całego projektu, a także były polski ambasador w Chile i Argentynie.
Artykuły opisujące badania prowadzone przez ponad 30 lat z udziałem setek byłych więźniów są obecnie dostępne w internecie. Część z nich przetłumaczono na język angielski, niemiecki, francuski i rosyjski. Ukazywały się one w postaci rocznika „Przegląd Lekarski – Oświęcim” wydawanego w latach 1961-1991 przez Towarzystwo Lekarskie Krakowskie. Obejmują około tysiąca prac 477 autorów. Niektóre rozprawy wciąż nie zostały opublikowane.
Niemieckie bestialstwo zostało zbadane i opisane za pomocą obiektywnych metod naukowych. Badania dotyczyły wpływu warunków obozowych, doznawanych fizycznych i psychicznych represji i zabiegów pseudomedycznych na organizm ludzki, uwzględniały też kwestie prawno-polityczne oraz etyczne.
Jednym z ważnych wyników badań byłych więźniów jest stwierdzenie, że zespół choroby poobozowej (KZ-syndrom) przechodzi na kolejne pokolenia. – Po wojnie byli więźniowie często zawierali związki małżeńskie ze sobą, co niejako podwajało naturę patologii i ślady nie tylko w sferze fizycznej, ale także psychicznej i duchowej. Tak otwarł się drugi rozdział gehenny poobozowej, odzwierciedlający się właśnie w drugim pokoleniu. Nawet obserwujemy, że rodzi się trzecie pokolenie, które pewien ślad nosi w swojej świadomości. Choroba poobozowa ma charakter wielonarządowy, jest przewlekła, postępująca i niestety nieuleczalna – zauważa prof. Ryn.
Piotr Falkowski