• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

POD PATRONATEM NASZEGO DZIENNIKA

Nieugięte rodziny

Czwartek, 26 kwietnia 2018 (04:00)

Do odkrywania własnych korzeni i historii swoich rodzin w czasach reżimu komunistycznego zachęcał Jacek Karczewski uczestników spotkania promującego jego książkę „Śladami Niezłomnych”.

Dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce spotkał się z mieszkańcami Ostrowi Mazowieckiej. – Dzisiaj jesteśmy w Ostrowi Mazowieckiej. Bardzo się cieszę, bo Ostrołęka i Ostrów Mazowiecka to są dwa najsilniejsze powiaty na północy Mazowsza, które prowadziły walkę z komunistami. Niestety, wyróżnia je także brutalność, z którą to podziemie było zwalczane. Tak naprawdę do dzisiaj nie możemy się doliczyć ilości osób będących ofiarami zbrodni komunistycznych – mówił Jacek Karczewski.

Odkrywanie historii

Spotkanie było okazją do zaprezentowania najnowszej książki Karczewskiego „Śladami Niezłomnych”. Stanowi ona niesamowitą pozycję opisującą życie bohaterów powstania antykomunistycznego oraz ich rodzin dzięki opowieściom osób, które na własne oczy obserwowały piekło „utrwalania władzy ludowej” w Polsce. – Miałem możliwość styczności ze świadkami historii. Teraz jeszcze możemy rozmawiać, wyciągać na powierzchnię niezwykłe przeżycia ludzi, którzy nie mogli się nimi z nikim dzielić przez dziesięciolecia. I wielu z nich do dzisiaj chowa te wspomnienia w sobie. Właśnie te fragmenty wspomnień mnie najbardziej interesują – podkreślał Karczewski.

W czasach PRL pamięć o Żołnierzach Wyklętych była tępiona. Można było o nich mówić jedynie źle albo wcale. Dziś jednak jest wielu pasjonatów historii, którzy poznają naszą przeszłość. – Odkryte historie pokazują, że poszukiwania, badania warto cały czas prowadzić. I choć tyle już odkryliśmy, to ciągle jest wiele tych historii, do których warto dotrzeć – stwierdził dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych. – Badania postępują. Co jakiś czas otwierają się nowe archiwa, dochodzą dokumenty rzucające nowe światło na niektóre postaci, na niektóre życiorysy. Mam nadzieję, że z czasem będziemy mogli uporządkować to, co już wiemy, i dotrzeć do zupełnie nowych zakamarków z naszej przeszłości – dodał.

Karczewski podkreślał, że warto zwrócić uwagę nie tylko na tych bohaterów, którzy zostali bestialsko zamordowani przez bezpiekę, a szczątki ich znajdują się w zbiorowych mogiłach, ale także na tych, którzy doświadczyli okropności komunistycznych represji, a dziś w żaden sposób nie są określani ofiarami zbrodniczego systemu. – W oficjalnych wykazach Instytutu Pamięci Narodowej nie figurują choćby te osoby, które były zatrzymane przez aparat bezpieczeństwa PRL, przeszły brutalne śledztwa, osadzono je w więzieniach w bardzo trudnych warunkach, a następnie wypuszczono. Osoby te w wyniku przejść, których tam doświadczyły, bardzo szybko umierały, ale już poza więzieniem. Doświadczyły potwornych mąk, i takich historii jest naprawdę bardzo dużo – podkreślał dyrektor.

Żołnierze i ich rodziny

Książka „Śladami Niezłomnych” dużo miejsca poświęca właśnie rodzinom żołnierzy powstania antykomunistycznego. Ich historie rzucają nowe światło na motywy działalności Żołnierzy Wyklętych. Pozwala także odpowiedzieć na pytanie: dlaczego oni postawili opór komunistom, gdy inni podporządkowali się nowej władzy. – Sam nie jestem w stanie dotrzeć do każdego. Dlatego tłumaczcie młodzieży, że warto jest zainteresować się życiem waszych bliskich. Zobaczycie wtedy, jak wiele ciekawych historii dotyczy was i waszych rodzin – przekonywał Karczewski.

– Cieszę się, że w końcu Polska upomniała się o pamięć o swoich bohaterach i wkrótce Żołnierze Wyklęci będą mieć swoje Muzeum w Ostrołęce – mówi „Naszemu Dziennikowi” pan Mariusz, uczestnik spotkania. Przez lata PRL w jego rodzinnym domu nie mówiło się o powstaniu antykomunistycznym, jak podkreśla – ze strachu. – Z publikacji dyrektora Karczewskiego wiem, że nasze tereny były miejscem szczególnej aktywności żołnierzy. Moi rodzice na ten temat milczeli – dodaje.

Rafał Stefaniuk Ostrów Mazowiecka