VAT-owska „słabość” rządów PO – PSL
Sobota, 21 kwietnia 2018 (12:50)Z dr. Krzysztofem Kaszubą, prezesem Zarządu Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, Oddział Wojewódzki w Rzeszowie, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Wkrótce zostanie powołana komisja ds. zbadania nieprawidłowości w podatku VAT za rządów koalicji PO – PSL. Proszę powiedzieć, czym jest luka w VAT?
– VAT to najważniejsza danina, jaka trafia do budżetu państwa. W 2017 r. dochody budżetowe w Polsce wyniosły około 350 mld złotych. 315 mld złotych stanowiły dochody podatkowe, w tym ok. 157 mld złotych dochody z tytułu podatku od wartości dodanej, tj. VAT. Luka to, najprościej mówiąc, to różnica pomiędzy tym, co podatnik powinien płacić w danym okresie czasowym (miesiąc, rok), a tym, co aktualnie płaci. Według definicji Komisji Wspólnot Europejskich, luka podatkowa VAT to „rozbieżności pomiędzy teoretycznymi wpływami z podatku VAT (obliczonymi w świetle wszystkich aktualnych ustaw i przepisów) a rzeczywistymi wpływami z podatku VAT”. Na poziom luki podatkowej wpływa różnica pomiędzy podatkiem zadeklarowanym, ale niezapłaconym, oraz wysokość podatku niedeklarowanego. Ten drugi przypadek jest związany z uchylaniem się od płacenia podatku (szara strefa) lub jego wyłudzaniem.
Jak to jest, że dzisiaj luka z VAT znika i to szybciej niż można się było spodziewać?
– Wystarczyło, że finansowane głównie przez biedniejszą część społeczeństwa organy państwa zaczęły w sposób zgodny z prawem i obowiązkami należycie wypełniać swoje powinności.
Jak rozumieć wypowiedź byłego wiceministra finansów Jacka Kapicy, że za rządów Platformy projekty dotyczące uszczelniania VAT leżały w szufladach?
– Tego typu wypowiedź to żałosne potwierdzenie „jakości i sztuki” zarządzania państwem przez ówczesne elity i lepsze kasty, głównie jej dominującej siły Platformy. Jeśli projekty dotyczące uszczelniania VAT faktycznie leżały w szafach, a Polska i Polacy ponosili miliardowe (od 30 do 50 mld złotych rocznie) straty z tytułu VAT-owskich wyłudzeń, karuzeli itp., to oznacza, że wysoko opłacani przez miliony ciężko pracujących Polaków politycy, parlamentarzyści, rządowi urzędnicy prowadzili celową i świadomą politykę antynarodową, antyrozwojową, proprzestępczą.
Można zatem powiedzieć, że rząd PO – PSL był świadomy nieprawidłowości?
– W połowie lat 90. przez kilka lat pracowałem przy realizacji jednego z projektów Banku Światowego w Polsce. Przy okazji kontaktów z urzędnikami dwóch najważniejszych ministerstw w Polsce ze zdziwieniem odkrywałem rządzące w tych instytucjach prawa. Gdy pytałem ważnych ministerialnych urzędników, czy nie można danej sprawy załatwić szybciej, bo Polacy czekają, pieniądze się marnują, a państwo traci dochody, uczono mnie kilku zasad obowiązujących w warszawskich ministerialnych gabinetach. Okazało się, że akceptacja danego rozwiązania wymaga kilkunastu parafek, a każda parafka wymaga czasu. Ponieważ obowiązywała zasada, że urzędnik, a zwłaszcza minister, ma prawo i obowiązek myśleć o przyszłości po czasie urzędowania. A dobra przyszłość to przyszłość dostatnia. Jej źródłem może być zarówno szybkie wprowadzenie jakichś ustaw, jak i ich skuteczne blokowanie.
Co rząd PO – PSL zrobił, żeby zatrzymać ograbianie państwa przez mafie VAT-owskie, i czy luka oraz brak uszczelnień w VAT były tylko zaniechaniem czy celowym działaniem?
– Straty, jakie poniosła Polska z tytułu wyłudzeń, niepłacenia podatku VAT, potwierdzają, że rząd PO – PSL zrobił bardzo mało, by ograniczyć to niekorzystne zjawisko, występujące także w innych krajach Unii Europejskiej. Na początku 2015 r. ówczesna wiceminister finansów rządu PO – PSL oceniała stratę na mniej więcej 3 proc. PKB, tj. ok. 50 mld złotych rocznie. Równowartość dwóch lat wypłat środków w ramach programu „Rodzina 500+”. Jednym z osiągnięć rządu PO – PSL była lipcowa ustawa z 2015 r. rozszerzająca, dyskusyjny dla wielu ekonomistów, mechanizm tzw. odwróconego VAT-u na kolejne towary (m.in. telefony komórkowe, notebooki, półprodukty z aluminium). Grabieży sprzyjała „VAT-owska słabość” rządów PO – PSL. Ta słabość to m.in. następstwo kryminogennej idei VAT.
Zaniechanie czy celowe działanie…?
– To zadanie dla komisji śledczej i prokuratury. Ale nie ulega wątpliwości, że idea VAT to fatalny pomysł podatkowy. Najlepsze rozwiązanie to szybka likwidacja VAT i CIT i wprowadzenie powszechnego podatku od przychodów ze sprzedaży. To będzie oznaczało wprowadzenie w Polsce zasady równości podatkowej, czyli zakończenie dyskryminacji polskich przedsiębiorstw oraz większych, stabilnych dochodów podatkowych państwa. Mówię i piszę o tym od kilkunastu lat.
Jak to możliwe, że w 2017 r. – już za rządów Zjednoczonej Prawicy – wpływy z VAT były o 30 miliardów złotych wyższe niż dwa lata wcześniej za rządów PO – PSL?
– Szybkie deklaracje rządu Zjednoczonej Prawicy o prowadzeniu bezwzględnej walki z aferami VAT-owskimi, realne działania legislacyjne, pakiet paliwowy, Jednolity Plik Kontrolny, ostrzejsze sankcje karne, reforma administracji skarbowej, codzienne informacje o VAT-owskich aferach w mediach plus rosnący PKB, wpłynęły na znaczący wzrost dochodów budżetu państwa z tytułu podatku VAT.
Na ile powołanie komisji ds. zbadania nieprawidłowości w podatku VAT za rządów PO– PSL będzie kolejnym politycznym narzędziem do ataków – czego obawia się Platforma – i politycznym spektaklem, a na ile próbą pokazania, jakie były fakty?
– Fakty pokazujące straty budżetu, czyli straty Polaków z tytułu nieprawidłowości w płaceniu VAT, są mniej więcej znane, mechanizm także. Komisja, jeśli będzie racjonalnie powołana, może pokazać fakty dotyczące sieci powiązań: urzędników, parlamentarzystów, polityków, gangsterów, beneficjentów (także zagranicznych) działań przestępczych.
Platforma twierdzi, że poprze powołanie komisji sejmowej, jeżeli gremium to zbada również lata 2016-2017. Co chce udowodnić Schetyna i spółka?
– Złodzieje często krzyczą – łapać złodzieja. Politycy do swoich brudów uwielbiają wciągać politycznych przeciwników, a zwłaszcza tych, którzy walczą z patologiami. Taka platformerska, pijarowa sztuczka. Można powiedzieć tylko „sorry, taki mamy klimat”.
Wspomniał Pan wcześniej, że problem wyłudzania podatku VAT dotyczył nie tylko Polski. Jak to wygląda w innych państwach Unii Europejskiej?
– Luka podatkowa to problem wielu państw. W Stanach Zjednoczonych, kraju bez VAT-u, straty budżetu są oceniane na kilkaset miliardów dolarów rocznie. W Wielkiej Brytanii luka podatkowa jest szacowana na 6-7 proc. teoretycznej wartości wpływów podatkowych. Komisja Europejska oceniła, że w 2015 r. kraje Unii Europejskiej straciły łącznie 152 mld euro dochodów z tytułu luki (VAT Gap) pomiędzy oczekiwanymi a faktycznymi dochodami z tytułu podatku od wartości dodanej. Komisja stwierdziła, że jest to wspólny problem wszystkich krajów Unii oraz że przepisy z roku 1993 są przestarzałe i czas na ich zmianę. Według Komisji Europejskiej, największe problemy, a tym samym i straty w 2015 r. były udziałem Rumunii (37,2 proc. strat w dochodach), Słowacji (29,4 proc.), Grecji (28,3 proc.), a najmniejsze w Hiszpanii (3,5 proc.) oraz Chorwacji (3, proc). Największe straty 35 mld euro w 2015 r. poniosły Włochy.