• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

Brat kochał wojsko

Wtorek, 10 kwietnia 2018 (03:23)

Rozmowa z Janem Płoskim, bratem śp. ks. bp. Tadeusza Płoskiego, biskupa polowego Wojska Polskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Powtórny pogrzeb Pańskiego brata, śp. bp. Tadeusza Płoskiego, który odbył się w maju ub.r., na nowo obudził przeżycia z kwietnia 2010 r.?

– Na pogrzebie nie było już mamy. Obawialiśmy się, że silne emocje mogą zaszkodzić jej zdrowiu. To właściwie trzeci pogrzeb brata. Kilka tygodni po pierwszym pogrzebie znaleziono jeszcze szczątki ciała brata i przywieziono je skremowane w urnie. Tę urnę dołożyliśmy wówczas do trumny.

Także w przypadku ks. bp. Płoskiego ekshumacje umożliwiły godny pochówek.

– Nasza cała rodzina od początku popierała ekshumację. Ciało brata było bardzo zmasakrowane. Był on na liście najbardziej nierozpoznawalnych osób. Nie mieliśmy zatem pewności, czy brat rzeczywiście jest w tej trumnie, która przyleciała z Moskwy. Ekshumacja wykazała, że znaczna część ciała brata była w innej trumnie. Po ekshumacji ciało złożone zostało w jednej trumnie.

Kto w Rosji identyfikował brata?

– Trzej kapelani wojskowi, którzy pracowali blisko brata. My do Rosji nie lecieliśmy. Brat został rozpoznany po pierścieniu biskupim na palcu.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Beata Falkowska