Ochrona zdrowia
Kto nas będzie leczył?
Czwartek, 29 marca 2018 (02:29)To nie nabór lekarzy ze Wschodu, ale zmiana organizacji pracy w szpitalach może poprawić sytuację kadrową w ochronie zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia postuluje uproszczenie procesu nostryfikacji dyplomów lekarzy zza wschodniej granicy. Pomysł ten spotkał się z aprobatą wicepremiera i ministra nauki Jarosława Gowina. Zapowiedział jednocześnie, że w pilnym trybie przygotowana zostanie odpowiednia nowelizacja przepisów. Wicepremier Gowin dodał, że projekt nie był poddany uzgodnieniom międzyresortowym, gdyż jego tekst jest jeszcze przygotowywany.
Pochopny krok
Czy w sytuacji, w której w dalszym ciągu borykamy się z emigracją lekarzy z Polski, otwieranie rynku m.in. dla Ukraińców jest dobrym pomysłem? – Propozycje te uważam za skandaliczne, nie tylko z uwagi na poziom nauczania i praktyki lekarskiej w takich krajach jak Ukraina, ale również z uwagi na wypychanie polskich lekarzy za granicę. Niestety, sytuacja będzie podobna do tej, którą obserwujemy w handlu czy budownictwie. Polacy tułają się po świecie za lepszą pracą, a w to miejsce przyjeżdżają Ukraińcy – uważa dr hab. Andrzej Lewandowicz, lekarz internista.
W jego przekonaniu, być może przedsiębiorcy cieszą się, płacąc mniej imigrantom, ale to myślenie krótkowzroczne, odbiegające od troski o dobro Narodu. – Podobnie będzie z lekarzami. Propozycje rządowe, ideologiczne sprzyjanie imigracji ukraińskiej napędzają to błędne koło. Obserwujemy niebezpieczną ukrainizację Polski, a to zupełnie odmienny kulturowo naród – wskazuje nasz rozmówca.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym