onkologia
Przegrywamy z rakiem
Czwartek, 8 marca 2018 (02:39)Chorzy na raka płuc są rozczarowani, że na nowej liście refundacyjnej zabrakło leków wydłużających życie pacjentów nawet o kilka lat.
Chodzi o takie leki jak pemrolizumab i niwolumab oraz ich kombinacje, które są najnowszym osiągnięciem medycyny w walce z rakiem płuca. Ich działanie polega na aktywacji układu odpornościowego, który posiada naturalne mechanizmy obronności przeciwnowotworowej. Rozwój wielu chorób nowotworowych uwarunkowany jest tym, że rak „ucieka” spod kontroli układu immunologicznego i staje się dla niego nierozpoznawalny.
Immunoterapia jest mało inwazyjna i mało szkodliwa dla chorego, bo jest precyzyjnie skierowana na ognisko nowotworowe i nie uszkadza sąsiednich zdrowych tkanek i narządów. Z badań klinicznych wynika, że zastosowanie leków z tej grupy może przedłużyć życie chorym na raka płuc średnio o 4 miesiące, a w pewnej podgrupie chorych – nawet o kilka lat.
To właśnie o refundację tych preparatów zabiegają pacjenci onkologiczni. Obecnie dostęp do refundowanego leczenia immunoterapią mają jedynie chorzy z zaawansowanym czerniakiem. – Ministerstwo Zdrowia nie uwzględniło naszych postulatów, resort nie podjął decyzji o refundacji nowej opcji terapeutycznej w pierwszej lub drugiej linii leczenia raka płuca. Mimo składanych wcześniej obietnic – skarżą się pacjenci.
Ministerstwo Zdrowia odpowiada, że negatywną opinię na temat tych leków wydała Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. A poza tym, zanim medykament zostanie umieszczony na liście refundacyjnej, resort musi wynegocjować jego cenę z producentem.
Organizacje zrzeszające pacjentów i ich rodziny argumentują, że nowe leki są przeznaczone dla konkretnych chorych. – Na raka płuca rocznie zapada około 23 tys. osób, niemal tyle samo umiera. To więcej niż umiera chorych z powodu raka piersi i raka jelita grubego łącznie – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Anna Żyłowska, prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym