• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

Będzie elektrownia w Ostrołęce

Piątek, 2 marca 2018 (20:29)

Elektrownia w Ostrołęce, której budowa rozpocznie się w tym roku, będzie najprawdopodobniej ostatnią nowo powstającą elektrownią węglową w Polsce. Zapewni bezpieczeństwo energetyczne na wschodzie kraju – powiedział w piątek minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Budowa elektrowni w Ostrołęce będzie największą inwestycją we wschodniej Polsce od 30 lat – powiedział podczas spotkania z mieszkańcami Ostrołęki minister Tchórzewski. Przypomniał, że nowa elektrownia będzie 1000MW blokiem na węgiel kamienny.

– Aby elektrownia mogła dostarczać prąd, to każdego dnia do elektrowni muszą wjeżdżać 4 składy 70-wagonowe z węglem. Elektrownia będzie spalała na dobę od 9 do 11 tys. ton węgla. Te składy trzeba będzie codziennie rozładować. Oprócz tego elektrownia będzie musiała mieć 30-dniowy zapas węgla – wyjaśnił szef resortu energii.

Podkreślił, że budowa elektrowni, która potrwa – jak się ocenia – 5 lat, będzie olbrzymim wyzwaniem logistycznym i organizacyjnym. – Otóż w momencie szczytowym przy inwestycji będzie pracować ok. 5 tys. ludzi. Zaangażowanych będzie od 100 do 120 przedsiębiorstw – dodał. Podkreślił, że nawet jeśli blok będą budować firmy spoza tego terenu, to będą zatrudniać one lokalnych pracowników.

– Za kilka miesięcy, a przynajmniej od początku przyszłego roku nie powinno być tu ani jednej osoby bezrobotnej, nie tylko w samym mieście, ale i w okolicy – podkreślił Tchórzewski.

W jego ocenie, budowa elektrowni będzie także wyzwaniem cywilizacyjnym.

Blok w Ostrołęce będzie najnowocześniejszy w Europie – zapewnił. – Dosłownie w odległości kilkudziesięciu metrów od niego będą mogły już stać budynki mieszkalne. Blok będzie miał filtry oczyszczające spaliny i dwutlenek węgla, będzie spełniał wymogi Unii Europejskiej, które wprowadziła ona teraz oraz które będą obowiązywały od 2023 roku – dodał.

– Węgiel jest to produkt energetyczny, który daje duże ilości spalin, ale możemy sobie z tym poradzić. Negocjacje, które prowadzę z Komisją Europejską, doprowadziły do tego, że jest pewne zrozumienie dla naszej sytuacji. Już się nie krzyczy na nas, że „mamy wszystko likwidować”.

Komisja Europejska zatwierdziła nasz program zakładający zróżnicowanie energetyki w Polsce, ale także pozostawienie energetyki węglowej w takim zakresie, w jakim ją mamy. Nowe elektrownie kończymy, natomiast stare technologicznie modernizujemy, a część najgorszych likwidujemy – wyjaśnił szef resortu energii.

Jak dodał, inwestycja energetyczna w Ostrołęce będzie wymagała wykwalifikowanych kadr, których kształcenie już teraz powinno się zacząć.

– Poza tymi ludźmi, których zatrudnia obecna elektrownia, będzie w zależności od potrzeby konieczność zatrudnienia do tysiąca osób. Powstanie duży zakład, który będzie potrzebował dużo usług zewnętrznych, a także pracowników pracujących na miejscu – dodał.

Ostrołęka C ma być 1000 MW blokiem na węgiel kamienny. Inwestorzy – Enea i Energa – badają złożone w przetargu oferty.

 

JG, PAP