Polityka
Sprawca w nazwie
Piątek, 23 lutego 2018 (03:00)Nie tylko Auschwitz-Birkenau. Nazwa każdego obozu koncentracyjnego musi przypominać o jego założycielach – Niemcach.
Muzeum na Majdanku obejmujące teren byłego obozu zagłady zyska określenie „niemiecki nazistowski obóz”. Z inicjatywą rozszerzenia nazwy placówki na Majdanku wystąpił wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.
– Będziemy tę nazwę zmieniać – mówi „Naszemu Dziennikowi” Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. – Wymaga to zmiany ustawowej, ponieważ muzeum zostało powołane na mocy ustawy – wskazuje.
Wiceminister dodaje, że filiami Majdanka są muzea w Sobiborze i Bełżcu, więc zmiany nazewnictwa obejmą także te placówki. – Nazwę muzeum Stutthof też zmienimy – zapowiada Sellin.
– Muzeum w Treblince niedługo będzie powołane jako osobne muzeum. Na razie jest filią należącą do marszałka województwa mazowieckiego, ale porozumiewamy się i to muzeum będzie również prowadzone przez ministerstwo kultury, i wtedy będzie nadana nazwa temu muzeum – informuje nas wiceminister Sellin. Podobne rozmowy są prowadzone w przypadku muzeum w Rogoźnicy.
Pomysł rozszerzenia nazw byłych obozów koncentracyjnych o przymiotnik „niemiecki” znajdzie poparcie w Instytucie Pamięci Narodowej. W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” taką deklarację złożył prezes IPN dr Jarosław Szarek.
– Jeżeli do Instytutu Pamięci Narodowej wpłynie wniosek o opinię w tej sprawie, to nasza odpowiedź będzie jednoznaczna: chcemy, aby nazwa każdego obozu przypominała o jego założycielach – Niemcach. To w sposób wyraźny oddawałoby, kto budował obozy, kto był twórcą całej machiny zbrodniczego systemu – podkreśla dr Szarek.
W obliczu brutalnych ataków na Polskę i przypisywania nam odpowiedzialności za holokaust zmiany nazewnictwa są dziś racją stanu.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym