Pożegnanie
Ostatni z ułanów
Poniedziałek, 19 lutego 2018 (21:43)W Ciechanowie zmarł porucznik Stanisław Klepański, jeden z ostatnich ułanów 11. Pułku Ułanów Legionowych im. Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza.
Stanisław Klepański urodził się 25 lipca 1917 roku. Gdy miał siedem lat, jego rodzina przeprowadziła się do Ciechanowa, gdzie ukończył szkołę powszechną. Jego rodziców nie było stać na dalsze kształcenie. Miał czworo rodzeństwa.
Pracował jako pomocnik elektryka, który wykonywał zlecenia w koszarach 11. Pułku Ułanów. Stanisław Klepański, pracując w koszarach, poznał kapelmistrza pułkowej orkiestry – wachmistrza Sztarka. W 1935 r. został przyjęty do pułku.
Klepański został trębaczem i grał w pułkowej orkiestrze. Tuż przed wybuchem wojny ukończył szkołę podoficerską. Etat podoficerski miał objąć w październiku 1939 roku. Nie zdążył, gdyż miesiąc wcześniej wybuchła wojna.
Jego pułk został wysłany w końcu sierpnia 1939 roku w okolice Chorzel. Tu nad ranem 1 września zostali zaatakowani przez niemieckie samoloty i artylerię. Stoczyli pierwsze walki. Później, tocząc ciężkie boje, wycofywali się na Przasnysz, Pułtusk i Wyszków. Walczyli pod Kałuszynem. Szlak bojowy dla Stanisława Klepańskiego i 11. Pułku Ułanów zakończył się 24 września w bitwie pod Suchowolą.
„W dniu 24 ja zostałem ranny i odwieziony do szpitala do Zamościa. Także w tym dniu zginęło bardzo dużo żołnierzy naszego pułku. Byliśmy bombardowani. Moja klacz nazywała się Harfa. Miała 4 lata. Dostała 23 odłamki. Ocaliła mi życie” – wspominał po latach w rozmowie zamieszczonej na stronie Stowarzyszenia Miłośników Barwy i Tradycji 11. Pułku Ułanów Legionowych.
Krzyż Walecznych
– Stanisław Klepański od 18. roku życia służył w 11. Pułku Ułanów. Za udział w bitwie w okolicach Mińska Mazowieckiego otrzymał Krzyż Walecznych. Stanisław Klepański, czyli rotmistrz, jak go tytułowaliśmy, miał ciekawe poczucie humoru. Mówił: „Wiesz, Marek, na całe szczęście przed Mińskiem zmieniłem konia z siwka na gniadosza, bo go mniej widać, łatwiej przeżyć” – wspomina w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Marek Sobucki, założyciel Stowarzyszenia Miłośników Barwy i Tradycji 11. Pułku Ułanów Legionowych.
– Po wojnie wrócił do Ciechanowa. W latach 60. ubiegłego wieku był inicjatorem wmurowania w kościele farnym w Ciechanowie tablicy upamiętniającej 11. Pułk Ułanów, za co był ścigany przez bezpiekę – relacjonuje Marek Sobucki.
Po powrocie z wojny obronnej do Ciechanowa Stanisław Klepański pracował w cukrowni. Po 1945 r. zatrudnił się w urzędzie pocztowym. Aktywnie uczestniczył w życiu Ciechanowa. Przez wiele lat był kapelmistrzem ciechanowskiej orkiestry dętej Ochotniczej Straży Pożarnej. Od 2001 r. był prezesem Stowarzyszenia Żołnierzy 11. Pułku Ułanów Legionowych i ich Rodzin.
– Gdy zakładaliśmy Stowarzyszenie Miłośników Barwy i Tradycji 11. Pułku Ułanów Legionowych, przez Muzeum Szlachty Ciechanowskiej nawiązaliśmy kontakt z Władysławem Żmijewskim i właśnie Stanisławem Klepańskim. Spotkaliśmy się z nimi i zezwolili naszemu stowarzyszeniu na używanie barw pułku. Rotmistrz brał często udział w uroczystościach organizowanych przez nas – mówi Marek Sobucki.
Stanisław Klepański w 2005 r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Andrzej Kulesza