• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

Nauka

Odwierty pod oceanem

Wtorek, 30 stycznia 2018 (02:49)

Polska wchodzi do elitarnego grona państw eksploatujących dna oceaniczne pełne cennych minerałów

To efekt rosnącej pozycji Polski w Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego (ISA). Ta agenda oenzetowska decyduje o wszystkim, co się dzieje na dnie morza poza wyłącznymi strefami ekonomicznymi państw i szelfami kontynentalnymi. Reguluje zwłaszcza kwestię poszukiwań minerałów i wszelkiej ich eksploatacji, aspekty środowiskowe itp. Organizacja również tworzy zapisy prawa morza wynikające z konwencji jamajskiej z 1982 roku i misji ONZ.

Polska jako siódmy kraj na świecie uzyskała akceptację tzw. planu prac, czyli w praktyce kontrakt na poszukiwanie i rozpoznawanie, a potem ewentualną eksploatację masywnych siarczków polimetalicznych na dnie oceanu. – Byłem bardzo pozytywnie zbudowany, że udało się nasz kontrakt uzyskać na jednym dwutygodniowym posiedzeniu 10 sierpnia 2017. Mamy sto niewielkich „kwadratów” po 100 km kw. każdy w czterech klastrach na południe od Azorów – mówi wiceminister środowiska prof. Mariusz-Orion Jędrysek, który jako jedyny dwukrotnie kierował pracami Rady ISA (w latach 2006-2007 i 2016-2017).

Polskie fragmenty górzystego dna Atlantyku sąsiadują od północy z wyłączną strefą ekonomiczną Portugalii, z kolei od południa ze strefą eksploatacji siarczków polimetalicznych należącą do Francji, dalej jest podobna strefa zarezerwowana przez Rosję. Poza tym w innych akwenach swoje strefy mają Chiny, Indie, Korea Południowa i Niemcy.

Ubiegły rok był jednym z ostatnich, gdy można było jeszcze ubiegać się o taką strefę. Obecnie już praktycznie wszystkie atrakcyjne obszary zostały zajęte. Kilka państw ma też obiecujące rejony w swoich strefach ekonomicznych i nie musi zabiegać o kontrakt z ISA. Skorzystała z tego na przykład Japonia, która już rozpoczęła eksploatację bogactw na dnie morza i jako jedyna posiada rozwinięte technologie wydobycia.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski