• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

Przymus niedzielny przełamany

Poniedziałek, 29 stycznia 2018 (04:00)

Rozmowa z Piotrem Dudą, przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”

Panie Przewodniczący, we wtorek prezydent Andrzej Duda ma uroczyście podpisać ustawę o ograniczeniu handlu w niedzielę. To sukces „Solidarności”.

– Na pewno, bo ta ustawa dotyka 1,2 mln pracowników z rodzinami i poświęciliśmy wiele lat, aby takie przepisy wreszcie zostały uchwalone. Mogę powiedzieć, że został uchwalony trzeci obywatelski projekt przygotowany przez „Solidarność”. Pierwszym – w 2005 roku – była ustawa o emeryturach górniczych. W 2010 roku „Solidarność” wspólnie z komitetem inicjatywy obywatelskiej Jerzego Kropiwnickiego doprowadziła do uchwalenia ustawy o święcie Trzech Króli. A teraz ustawa o handlu w niedzielę. Przygotowaliśmy więc trzy projekty i trzy zostały uchwalone – i w tej dziedzinie mamy 100-procentową skuteczność. Pewnie, że czuję niedosyt, jeśli chodzi o tryb wprowadzenia tej ustawy. Ale zapisaną w ustawie drogę dojścia do wszystkich wolnych niedziel w handlu, co ma potrwać dwa lata, traktujemy jako swego rodzaju vacatio legis.

To jest ten kompromis, o którym tak dużo mówili posłowie w Sejmie?

– Tak, bo o wiele lepiej się stało, że od razu zapisano w ustawie czas dojścia do wszystkich wolnych niedziel w miesiącu (poza pewnymi wyjątkami), niż gdybyśmy mieli po dwóch latach wracać i nowelizować ustawę. Byłoby to niezwykle trudne do przeprowadzenia.

Dlaczego?

– Widzieliśmy, jak została rozkręcona ogromna kampania lobbystyczna niektórych środowisk, żeby ośmieszyć nasz projekt. Straszono nawet tym, że klienci robiący zakupy w niedzielę będą wsadzani do więzień. Więc gdybyśmy mieli czekać dwa lata na nowelizację, taka kampania lobbystyczna byłaby zapewne jeszcze ostrzejsza. Widzimy przecież, że wielkie sieci handlowe nie odpuszczają. Nie wiem, na ile jest to fake news, a na ile prawdziwa informacja, ale wygląda na to, że chcą odreagować swoją przegraną, bo straszą, że markety będą otwarte całodobowo. Nie ma oficjalnego stanowiska choćby jednej sieci handlowej na ten temat, ale takie działania byłyby niezgodne z kodeksem pracy i z regulaminami pracy. I jeżeli nawet by się udało zmienić regulaminy, to oczami wyobraźni widzę, jak o drugiej w nocy ludzie biją się o koszyki w hipermarkecie i są półtoragodzinne kolejki do kasy. Rozgłaszanie takich informacji to jest obraz frustracji tego lobby, któremu nie udało się skompromitować obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. I dlatego jestem szczęśliwy, iż udało się dojść do tego miejsca i prezydent podpisze ustawę o ograniczeniu, podkreślam: o ograniczeniu, a nie o zakazie, handlu w niedzielę.

Nie ukrywam też, że zabiegałem u pana prezydenta, aby podpisanie tej ustawy odbyło się uroczyście, gdyż był to projekt obywatelski, a nie zwykła ustawa podpisana przez grupę posłów.

„Solidarność” będzie teraz przyglądała się realizacji tej ustawy?

– Oczywiście i jeżeli coś będzie wymagać zmian legislacyjnych, to będziemy o to wnioskować. Przecież ustawa o handlu to nie jest Dekalog i jeżeli coś się nie sprawdzi, trzeba dokonać koniecznych nowelizacji.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz