Obrona życia
Komisja przejmuje projekt
Środa, 17 stycznia 2018 (03:37)Tempo prac nad obywatelskim projektem ustawy o zakazie aborcji eugenicznej zależy od sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Ustawa przygotowana przez komitet „Zatrzymaj aborcję” przeszła pierwsze czytanie w Sejmie i posłowie zdecydowali o skierowaniu jej do dalszych prac w komisji rodziny. Ale kiedy komisja przystąpi do prac, nie wiadomo.
Przede wszystkim na stronach internetowych Sejmu widnieje informacja, że w najbliższym czasie nie są planowane posiedzenia tej komisji. A ten „najbliższy czas” to okres do najbliższego posiedzenia izby (25-26 stycznia). I w tej materii raczej nic się nie zmieni, gdyż obrady komisji zwołuje jej przewodniczący, tymczasem na tym stanowisku jest w praktyce wakat. A to dlatego, że przewodnicząca komisji Beata Mazurek (PiS) została wicemarszałkiem Sejmu. Ponieważ obu stanowisk nie można łączyć, posłowie muszą dokonać wyboru nowego szefa Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Stać się to może najwcześniej na ostatnim styczniowym posiedzeniu Sejmu.
Dopiero wtedy przewodniczący i inni członkowie prezydium mogą wprowadzić do porządku obrad komisji punkt dotyczący rozpatrzenia projektu ustawy o zakazie zabijania nienarodzonych dzieci, u których podejrzewa się wystąpienie poważnej choroby.
Ale też komisja nie jest zobligowana żadnymi terminami, kiedy konkretnie ma zająć się obywatelskim przedłożeniem ani tym bardziej, ile czasu będzie go rozpatrywać. Nie można wykluczyć i takiej sytuacji, że powołana zostanie podkomisja, która zajmie się projektem, i to ona zaproponuje ewentualnie poprawki, które potem przyjmie lub odrzuci cała Komisja Polityki Społecznej i Rodziny.
Gdy komisja zakończy ten etap prac, przygotuje sprawozdanie z proponowanymi poprawkami na drugie czytanie projektu na posiedzeniu Sejmu. Dokument będzie też zaopiniowany przez sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka, ale to można zrobić na jednym posiedzeniu.
W trakcie drugiego czytania kolejne zmiany będzie mógł zaproponować każdy poseł i jeśli takowe się pojawią, komisja znowu będzie musiała się zebrać i je przyjąć lub odrzucić. Kolejnym krokiem proceduralnym jest trzecie czytanie, czyli ostateczne głosowanie nad poprawkami i przyjęciem ustawy w całości. Trafi ona potem do Senatu i jeśli izba wyższa nie zaproponuje swoich poprawek, to ustawa zostanie przekazana do podpisu prezydentowi.
Tak więc kluczowe dla losów projektu są prace w sejmowej komisji rodziny i postawa posłów PiS w niej zasiadających. Wśród 41 członków tego gremium 20 miejsc przypada PiS, w tym partia rządząca obsadza stanowisko przewodniczącego i trzech z pięciu wiceprzewodniczących. Ponadto w komisji zasiada kilku posłów z Kukiz’15, WiS i niezależnych, z których większość pozytywnie patrzy na obywatelski projekt.
Czyli w komisji powinna teoretycznie znaleźć się większość gwarantująca przyjęcie ustawy biorącej w obronę życie chorych dzieci. Jeśli posłom i senatorom nie zabraknie determinacji oraz dyscypliny, to proces legislacyjny mógłby zakończyć się w ciągu kilku tygodni.
Krzysztof Losz