• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

30 tys. rezerwistów do szkolenia

Poniedziałek, 25 grudnia 2017 (13:07)

W mijającym roku wojsko przeszkoliło prawie 23 tys. rezerwistów. Stara się przy tym – zapewnia Sztab Generalny WP – uwzględniać ich zawodowe i rodzinne obowiązki.

 

– W tym roku w jednostkach Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych przeszkoliliśmy blisko 23 tys. żołnierzy. Byli to zarówno żołnierze rezerwy, jak i żołnierze Narodowych Sił Rezerwowych. Dodatkowo wyszkoliliśmy prawie 10 tys. żołnierzy w tzw. służbie przygotowawczej – poinformował kmdr por. Czesław Cichy z DGRSZ. 

Jak dodał, w 2018 roku, w ramach różnego rodzaju ćwiczeń, Dowództwo planuje powołać na ćwiczenia 30 tys. żołnierzy rezerwy i NSR; 11 tys. osób zamierza przeszkolić w ramach służby przygotowawczej, plany zakładają także szkolenie studentów-ochotników w ramach programu Legia Akademicka.

– Żołnierze rezerwy są powoływani do odbycia przeszkolenia wojskowego w taki sposób, aby ich szkolenie wpisywało się w rytm, w cykl szkolenia konkretnej jednostki wojskowej – powiedział rzecznik prasowy SGWP płk Tomasz Szulejko.

Rezerwiści – dodał – mają z reguły przydziały mobilizacyjne do konkretnych jednostek wojskowych, na określone stanowisko. – W trakcie odświeżają wiedzę, odnawiają nawyki, dowiadują się, jak działa jednostka wojskowa w obecnym układzie, mogą zobaczyć, jak jednostka się zmienia, poznać nowy sprzęt – powiedział rzecznik Sztabu Generalnego. 

Rzecznik podkreślił, że ważne jest, by jednostka utrzymywała kontakt z żołnierzem rezerwy, a on miał poczucie, że jest wojsku potrzebny. – Rezerwiści w cywilu są mechanikami, informatykami, specjalistami w różnych dziedzinach, co z pewnością przekłada się na sprawność jednostki wojskowej, w której okresowo, w trakcie ćwiczeń, rezerwiści pełnią służbę – mówi płk Tomasz Szulejko.

Jak zaznaczył rzecznik, warto, by żołnierz rezerwy utrzymywał kontakt ze swoją jednostką, by w sytuacji, gdyby nie mógł odbyć ćwiczeń w określonym czasie, zawczasu o tym poinformował.

– Jako Wojsko Polskie zdajemy sobie sprawę, że obywatel ma również szereg innych obowiązków. Rezerwiści pracują, czasami chorują, czasami wyjeżdżają, to w naturalny sposób wpływa również na procesy kadrowe w WP. Musimy to uwzględniać w planowaniu. Staramy się szukać kompromisów, tworzyć warianty zapasowe, tak, żeby nie tracąc z oczu naszych celów, nie komplikować w istotny sposób życia naszym obywatelom – zapewnił.

– Wszystko sprowadza się do motywacji. Chcemy pracować z ludźmi, którzy nie przybywają do jednostek wojskowych w trybie karnym. Chcielibyśmy, by byli to swoiści ochotnicy, ludzie z entuzjazmem i motywacją – podkreślił. – Po to są instytucje pierwszego kontaktu, takie jak na przykład wojskowe komendy uzupełnień, żeby można było to sobie wszystko – oczywiście w miarę możliwości – zaplanować tak, by szkolenie w jednostce nie ucierpiało i żeby obywatel mógł pogodzić szkolenie ze swoimi planami rodzinnymi i zawodowymi – zaznaczył Szulejko.

Po przerwie w latach 2009-2012 – związanej z zawieszeniem obowiązkowej służby wojskowej i profesjonalizacją armii – wojsko znów zaczęło powoływać rezerwistów na ćwiczenia, a ich liczba z roku na rok rośnie. Żołnierza rezerwy można powołać na ćwiczenia raz w roku, dlatego ich terminy planuje się głównie pod kątem uczestnictwa w dużych ćwiczeniach wojskowych, tak by połączyć ćwiczenia rezerwy ze szkoleniem żołnierzy zawodowych.

RP, PAP