ŚRODOWISKO
Chrońmy, ale mądrze
Wtorek, 5 grudnia 2017 (04:00)Mieszkańcy rejonu Puszczy Białowieskiej popierają działania leśników, którzy aktywnie chronią las przed inwazją korników.
W Puszczy Białowieskiej odbyła się wizyta studyjna, którą dla naukowców z Polski, Niemiec, Czech i Słowacji oraz dziennikarzy zorganizowało Ministerstwo Środowiska. Mieli oni okazję spotkać się z mieszkańcami tych terenów i przedstawicielami lokalnych władz.
Głównym punktem sporu, jaki od dawna toczy się w Polsce wokół puszczy, jest kwestia czynnej ochrony tutejszej przyrody. Aktywiści ekologiczni protestują przeciwko usuwaniu z lasu drzew, które zostały zaatakowane przez korniki, i prowadzeniu innych działań przez ludzi, których celem ma być odtworzenie stanów przyrodniczych sprzed inwazji kornika. Członkowie organizacji ekologicznych, mając wsparcie także dużej części opozycji, przekonują, że przyroda sama sobie poradzi ze skutkami inwazji kornika i ingerencja ludzi jest niepotrzebna. Inne stanowisko prezentuje resort środowiska i Lasy Państwowe, według których bez pomocy człowieka dojdzie do nieodwracalnego zniszczenia wielu siedlisk roślin i zwierząt.
I te dwie koncepcje starły się podczas spotkania z mieszkańcami powiatu i nadleśnictwa Hajnówka. Co prawda wśród mieszkańców zdecydowaną przewagę mają zwolennicy aktywnej ochrony przyrody, to jednak minister środowiska prof. Jan Szyszko miał okazję rozmawiać także z osobami opowiadającymi się za „pozostawieniem puszczy przyrodzie”. Ale choć różnice zdań są widoczne, to z tych rozmów płynie też pozytywny wniosek, że ludzie chcą o Puszczy Białowieskiej rozmawiać w spokoju, merytorycznie, bez emocji i ideologii.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym