• Sobota, 23 maja 2026

    imieniny: Iwony, Dezyderiusza

OBRONA ŻYCIA

Pół miliona podpisów

Czwartek, 16 listopada 2017 (03:00)

Ponad pięćset tysięcy – tyle podpisów zebrano już pod obywatelskim projektem ustawy znoszącej aborcję eugeniczną

Projekt już poparła ogromna rzesza Polaków, ale jeszcze przez pięć dni będzie trwała akcja zbiórki podpisów. Na adres Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję” przysyłane są codziennie setki kopert z wypełnionymi deklaracjami. Głosy poparcia dla pełnej ochrony życia spływają z kraju i od Polaków z zagranicy. Zbiórka podpisów trwa od początku września br., odbywa się ona w różnych miejscach, na terenie wielu polskich miast. Przeliczone deklaracje zostaną złożone w Sejmie przed końcem listopada.

– Dlatego apelujemy, aby wszyscy, którzy wyrazili już swoje poparcie dla inicjatywy i zbierali pod nią podpisy, jak najszybciej odesłali wypełnione karty na adres Komitetu, tak byśmy zdążyli złożyć je w Sejmie z końcem miesiąca – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję”. Doświadczenia z poprzednich podobnych akcji pokazują, że niewysłanych jest jeszcze wiele tysięcy podpisów.

Postulowana zmiana w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży polega na wykreśleniu tzw. przesłanki eugenicznej, na podstawie której zabijane są dzieci, u których stwierdzono duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia lub nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu. Na podstawie tego przepisu w polskich szpitalach dokonuje się 95 proc. wszystkich aborcji.

Ochrona także dla chorych dzieci

Zdaniem Godek, wysokie poparcie dla inicjatywy „Zatrzymaj aborcję” świadczy o ogromnym poruszeniu całego społeczeństwa, które jest zgodne co do tego, że należy zakazać zabijania dzieci, u których podejrzewa się chorobę lub niepełnosprawność. – Jest ogólnonarodowa zgoda co do tego, że należy zakazać aborcji eugenicznej. To przekłada się na wysoki dotychczasowy wynik zbiórki oraz na nieprzeciętne zaangażowanie ludzi dobrej woli, którzy te podpisy zbierali. Liczę na to, że liczba podpisów przekona polityków co do tego, że prawo powinno chronić chore dzieci tak samo jak zdrowe – zauważa. – W dniu głosowania posłowie staną przed prostym pytaniem: czy można odbierać części obywateli podstawowe prawo, jakim jest prawo do życia. I nie będzie tu odpowiedzi pośrednich. Polscy obywatele chcą, by politycy zagłosowali za życiem – zauważa Godek.

Argumentację tę podziela też prof. Bogdan Chazan, lekarz ginekolog-położnik. – Pół miliona podpisów świadczy o tym, że liczba Polaków, którzy nie godzą się na zabijanie nienarodzonych dzieci, jest ogromna. Najwyższy czas, by Polska dała przykład Europie i światu, by pokazała, że umie i chce bronić praw swoich obywateli. Jeżeli dojdzie do zmiany prawa na korzyść dzieci poczętych, jeżeli z polskiego porządku prawnego zniknie zapis legalizujący zabijanie dzieci ze względu na ich chorobę lub niepełnosprawność, to będzie to ogromny postęp cywilizacyjny i pozytywny impuls dla tych, którzy są przeciwni aborcji, ale – z różnych względów – boją się do tego otwarcie przyznać – stwierdza prof. Chazan.

Poparcie dla projektu zadeklarowało już wielu polityków, w tym premier Beata Szydło. Prezydent Andrzej Duda potwierdził zaś w wywiadzie dla „Naszego Dziennika”, że jeżeli Sejm i Senat przyjmą obywatelski projekt ustawy, to on na pewno ją podpisze.

– Dzieci chore należy leczyć, a nie zabijać – podkreśla w rozmowie z nami Anna Sobecka, poseł PiS. – Czekamy z niecierpliwością na rozpatrywanie projektu obywatelskiego, na jego poparcie ze strony większości posłów. Czekamy też na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie konstytucyjności przesłanki eugenicznej. Kwestia ochrony życia jest sprawą priorytetową, niecierpiącą zwłoki. Należy zatrzymać barbarzyństwo aborcji tych najmniejszych i najbardziej bezbronnych – zauważa poseł Sobecka.

Trybunał zakaże eugeniki?

Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności tzw. przesłanki eugenicznej, dopuszczającej aborcję ze względu na podejrzenie upośledzenia lub choroby dziecka, złożył inny polityk PiS Bartłomiej Wróblewski. Napisał on, że przeprowadzanie aborcji ze względu na prawdopodobieństwo choroby lub niepełnosprawności dziecka narusza artykuły Konstytucji RP. To przepisy, które mówią o przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka (art. 30), równym traktowaniu przez władze publiczne (art. 32) oraz art. 38 odnoszący się do gwarancji prawnej ochrony życia dla każdego człowieka.

Wnioskodawca powołał się również na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 1997 r., w którym TK stwierdził, że aborcja z przyczyn społecznych, czyli z powodu ciężkich warunków życiowych lub trudnej sytuacji osobistej, jest niezgodna z Konstytucją. Trybunał uznał wówczas, że dziecku przysługuje konstytucyjne prawo do życia od momentu poczęcia. TK nie wypowiadał się wtedy bezpośrednio na temat aborcji eugenicznej, gdyż nie był o to pytany przez posłów.

Pod wnioskiem Bartłomieja Wróblewskiego podpisało się ponad stu parlamentarzystów, dwukrotnie więcej aniżeli wymaga tego prawo. Jeśli Trybunał uzna przesłankę eugeniczną za niezgodną z Konstytucją, wtedy przepisy legalizujące zabijanie chorych dzieci musiałyby zniknąć z polskiego porządku prawnego, nawet gdyby posłowie nie zdążyli jeszcze rozpatrzyć projektu obywatelskiego.

Anna Ambroziak