Polityka
Błąd w rachunkach
Poniedziałek, 6 listopada 2017 (02:51)Rafał Trzaskowski, kandydat PO na prezydenta Warszawy, twierdzi, że za kadencji Hanny Gronkiewicz-Waltz zreprywatyzowano mniej kamienic niż za rządów jej poprzedników. Ale twarde liczby mówią co innego.
Polityk Platformy Obywatelskiej przekonywał na antenie Telewizji Polskiej, że proceder oddawania warszawskich kamienic, przede wszystkim w ręce handlarzy roszczeń, nie rozpoczął się za kadencji Hanny Gronkiewicz-Waltz. – To się zaczęło jeszcze za rządów Lecha Kaczyńskiego – mówił Rafał Trzaskowski. – Więcej kamienic zostało oddanych przed rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz niż przez panią prezydent: od lat 90. zostało zwróconych do czasu objęcia rządów przez Hannę Gronkiewicz-Waltz bodaj 470 kamienic, później chyba 450 – utrzymywał kandydat PO w przyszłorocznych wyborach na prezydenta Warszawy.
Rychło jednak okazało się, że Rafał Trzaskowski podał zmanipulowane dane. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze przedstawiło dokładne informacje dotyczące stołecznej reprywatyzacji. Otóż od 1990 do 2006 roku zreprywatyzowano 2005 kamienic, a za kadencji Gronkiewicz-Waltz, do połowy 2016 roku – 2093 budynki. Trzeba też zauważyć, że w pierwszym przypadku mówimy o okresie wynoszącym 16 lat, a w drugim tylko o 10 latach rządów obecnej prezydent Warszawy.
Rafał Trzaskowski najpierw bronił się, że chodziło mu o zwroty kamienic zabranych warszawiakom po wojnie na podstawie dekretu Bieruta, a potem przedstawił swoje wyliczenia, z których wynika, że od początku 1990 roku do 2 grudnia 2006 roku decyzji zwrotowych było 2104, a od tego czasu do końca września 2016 roku – 2055, co ma świadczyć na korzyść Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym