Prawo
Kontrola przez zdrowie
Poniedziałek, 6 listopada 2017 (01:45)Rodzice są mocno zaniepokojeni założeniami ustawy o medycynie szkolnej.
Szykowane przepisy, które miałyby wejść w życie już od września przyszłego roku, według planów Ministerstwa Zdrowia poprawią funkcjonowanie profilaktycznej opieki zdrowotnej nad uczniami. Zdaniem resortu, opieka ta jest w szkołach ciągle niedostateczna. A także w niedostateczny sposób monitorowana.
W myśl założeń projektu ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym, profilaktyczną opiekę będzie sprawował – tak jak dotychczas – lekarz podstawowej opieki zdrowotnej współpracujący z pielęgniarką POZ i położną POZ. On także będzie koordynował opiekę zdrowotną nad dzieckiem w ramach całego systemu ochrony zdrowia.
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców zaopiniowała projekt negatywnie, m.in. ze względu na pozostawienie dużego marginesu swobody interpretacji przepisów. „Główny akcent nowej regulacji położony jest w istocie na monitorowanie dzieci i bardzo ścisłą kontrolę nad rodzinami, w niedookreślonym, a więc uznaniowym zakresie” – alarmuje Fundacja.
– Projekt ten staje się kontrowersyjnym narzędziem władzy nad rodzinami, wprowadza mechanizmy sprzeczne z zasadami państwa prawa – uważa Tomasz Elbanowski z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców. Jego zdaniem, projektowane przepisy nie wpłyną na poprawę dostępu dzieci do świadczeń zdrowotnych, a tym samym – na poprawę stanu ich zdrowia.
Fundacja zwraca uwagę, że rodzina ma prawo do zachowania swojej prywatności, tajemnicy związanej ze stanem zdrowia swoich członków, w tym wypadku dzieci. Informacje o przebytych chorobach czy wykonanych zabiegach medycznych nie są tymi, które należy przekazywać szkole. Nie może nimi dowolnie dysponować pielęgniarka czy higienistka szkolna, a lekarz POZ, związany tajemnicą lekarską, nie powinien ich szkołom przekazywać. Byłoby to poważnym naruszeniem wolności obywatelskich.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym