FARMACJA
Niezdrowe transfery
Środa, 18 października 2017 (01:43)Ministerstwo Zdrowia nie wie, ile darowizn od koncernów farmaceutycznych otrzymują podległe mu jednostki
Resort nie widzi problemu z tego powodu, że miliony złotych dotacji trafiają do placówek służby zdrowia, organizacji lekarzy i pacjentów, instytucji naukowych i poszczególnych lekarzy. Wszystko odbywa się zgodnie z prawem, więc wymiar sprawiedliwości nie interesuje się sytuacją, która wzbudza jednak gigantyczne wątpliwości etyczne.
– Ministerstwo Zdrowia nie posiada wiedzy na temat darowizn i korzyści materialnych uzyskiwanych przez podległe sobie jednostki i placówki finansowane przez NFZ od firm farmaceutycznych i producentów sprzętu medycznego – ucina temat rzecznik ministerstwa Milena Kruszewska. I odsyła do poszczególnych jednostek. Każda z nich oczywiście broni się, że żaden konflikt interesów u niej nie występuje.
Szczególnie bulwersującym przykładem jest Narodowy Instytut Leków (NIL), instytucja oceniająca pod względem merytorycznym wnioski o rejestrację medycznych specyfików, które formalnie rozpatruje Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. W ubiegłym roku instytut otrzymał od koncernu Pfizer 270 tys. zł, a od firmy Roche – 50 tys. zł. Dwa lata wcześniej Pfizer wpłacił na konto NIL 50 tys. zł.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym