• Piątek, 22 maja 2026

    imieniny: Wiesławy, Heleny, Julii

OBRONNOŚĆ

Karabiny dla WOT

Wtorek, 5 września 2017 (12:47)

Z nieoficjalnych informacji „Naszego Dziennika” wynika, że dzisiaj podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach planowane jest m.in. ogłoszenie umowy o zakupie przez MON 50 tys. karabinów Grot na potrzeby Wojsk Obrony Terytorialnej.

Grot to nowa nazwa dla MSBS-5,56, czyli modułowego systemu broni strzeleckiej kaliber 5,56 mm, który produkuje Fabryka Broni „Łucznik” Radom, spółka należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Grot stanie się więc podstawową bronią strzelecką dla żołnierzy WOT.

Nazwa ta została wybrana po konsultacjach z MON i wojskiem, a nawiązuje wprost do pseudonimu komendanta Armii Krajowej Stefana Roweckiego „Grota”. Ponadto taka nazwa może się dobrze „sprzedać” za granicą, a więc ma znaczenie marketingowe dla producenta.

MON planuje też ogłoszenie porozumienia o szerokiej współpracy z PGZ w programach modernizacji polskiego wojska.

Delegacje na poligonie

Targi w Kielcach poprzedziła wczorajsza prezentacja możliwości bojowych polskiej broni na poligonie w Nowej Dębie koło Tarnobrzega. Ministerstwo Obrony Narodowej zaprosiło na poligon m.in. delegacje z Pakistanu, Korei Płd., Nepalu i Japonii, czyli państw, które kupują naszą broń lub są potencjalnymi klientami polskich przedsiębiorstw. Mogli oni obejrzeć w akcji m.in. samobieżne armatohaubice „Krab”, moździerze „Rak”, transportery opancerzone „Rosomak” czy czołgi PT-91 i Leopard, który polskie zakłady są w stanie zmodernizować, aby miał lepsze parametry.

Zagraniczne delegacje mogły też obejrzeć inną broń i sprzęt, jakim dysponują na co dzień żołnierze z 17. Brygady Zmechanizowanej, 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, 11. Pułku Artylerii i 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych. – Chodziło nam o pokazanie potencjału polskiego przemysłu zbrojeniowego, to ważny element jego promocji – mówi „Naszemu Dziennikowi” Bartosz Kownacki, wiceminister obrony narodowej. – Nasi goście mogli zobaczyć, jak działa polska broń w warunkach terenowych, jakie ma walory. Bardzo ważne jest to, że mogliśmy pokazać, iż ten sprzęt jest już używany przez polską armię, że jest nowoczesny i że nie są to tylko prototypy – podkreśla wiceminister obrony.

Bartosz Kownacki zwraca uwagę na to, że naszym zakładom łatwiej jest rozmawiać z potencjalnymi kontrahentami na temat podpisania umów eksportowych, jeśli widzą oni na własne oczy wartość polskiej ciężkiej i lekkiej broni. Oczywiście, efektów tej prezentacji nie można oczekiwać od razu, gdyż negocjacje na temat sprzedaży broni z reguły trwają długo.

Pokaz sprzętu bojowego odbył się w ramach Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego, który dzisiaj oficjalnie rozpocznie się w Kielcach. To trzecia pod względem znaczenia w Europie wojskowa impreza wystawiennicza. Tradycyjnie do Kielc przyjadą delacje z kilkudziesięciu państw, a swoje wyroby będą prezentować największe polskie i zagraniczne koncerny zbrojeniowe. Pokazane będą w zasadzie wszystkie rodzaje uzbrojenia i sprzętu militarnego: śmigłowce, czołgi, transportery kołowe i gąsienicowe, ciężarówki, wyrzutnie rakiet, jednostki artyleryjskie, radary, środki łączności, broń krótka i długa, mundury, sprzęt optyczny, a także sprzęt szkoleniowy, ratownictwa medycznego i wiele innych produktów.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz