• Piątek, 22 maja 2026

    imieniny: Wiesławy, Heleny, Julii

Kara bezpodstawna

Piątek, 25 sierpnia 2017 (19:27)

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie miała podstaw do nałożenia kary na Fundację Lux Veritatis za relację Telewizji Trwam z Marszu Niepodległości w 2013 r. – orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie. 

 

Podczas Marszu Niepodległości, 11 listopada 2013 r., na pl. Zbawiciela w Warszawie doszło do podpalenia tęczy, z którą identyfikowali się aktywiści LGBT. Epizod ten znalazł się we fragmencie transmisji Telewizji Trwam. Całe zajście na żywo komentowali o. Piotr Dettlaff CSsR oraz dr Krzysztof Kawęcki.

Ówczesny przewodniczący KRRiT Jan Dworak oraz jego urzędnicy dopatrzyli się w działaniach Telewizji Trwam złamania prawa. Orzekli, że naruszono art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, co poskutkowało nałożeniem na nadawcę Telewizji Trwam kary w wysokości 50 tys. zł. Uzasadnienie było takie, że osoby oglądające transmisję mogły odnieść wrażenie, jakoby stacja pochwalała chuligańskie wybryki. Teraz Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał tę interpretację za bezpodstawną.

– Widać, że sąd podszedł do tej sprawy merytorycznie – uważa senator Jan Maria Jackowski (PiS). – Działania Jana Dworaka wobec Telewizji Trwam były wyjątkowo stronnicze. Kierował się z góry określoną tezą i nieukrywaną niechęcią. Tak urzędnik państwowy nie powinien postępować – ocenia nasz rozmówca.

– Już wtedy, gdy pierwsza decyzja KRRiT była podjęta – było to we wrześniu 2014 roku – i zapoznałem się z jej treścią, bo ona była podana także internetowo, stwierdziłem, że oparta jest na naciąganych argumentach – powiedział dzisiaj w „Informacjach dnia” Telewizji Trwam prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji obecnej kadencji.

Nałożenie kary na Fundację Lux Veritatis wywołało szerokie protesty społeczne. Po trzech latach sąd przyznał rację Telewizji Trwam oraz jej widzom. Czy urzędnicy poniosą odpowiedzialność za swoje błędne decyzje? – Co prawda przepisy pociągające urzędnika do odpowiedzialności prawnej istnieją, ale są one tak skonstruowane, że udowodnienie komukolwiek – w trybie sądowym – przekroczenia prawa jest praktycznie niemożliwe – podnosi senator Jan Maria Jackowski.

Za błędy Jana Dworaka zapłacimy wszyscy. Jak podał portal internetowy Radia Maryja, Skarb Państwa będzie musiał zwrócić Fundacji Lux Veritatis około 6 tys. zł z tytułu poniesionych kosztów procesowych.

Rafał Stefaniuk