• Piątek, 22 maja 2026

    imieniny: Wiesławy, Heleny, Julii

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Z lodowcem w tle

Środa, 23 sierpnia 2017 (13:51)

NINIWA Team dzielnie sobie radzi na Islandii.

Kolejne dni rowerowej wyprawy NINIWA Team wokół Islandii za nimi. Ostatnia sobota upłynęła rowerzystom przy akompaniamencie wiatru, ale za sprawą słowackich franciszkanów, którzy przyjęli grupę z otwartym sercem, zakończyła się szczęśliwie. Udało się także dokonać wielu technicznych czynności, przygotowujących do kolejnego tygodnia podróżowania. Prowadzenie 55-osobowej ekipy wymaga ogromnego doświadczenia i wyczucia.

Niedziela okazała się dniem naprawdę wolnym, a co bardziej aktywni uczestnicy wyruszyli nawet na poszukiwania pobliskich term lub oglądanie wodospadu. Na niedzielnym liczniku wyprawy pojawiła się imponująca liczba kilometrów: 944.

I tak rozpoczął się trzeci tydzień „Operacji Rozpoznanie – Nowego Początku”.

Wielu mogłoby się wydawać, że nuda i rutyna wkradnie się w pejzaż i otoczenie, gdy jeździ się wokół jednej wyspy. Nic bardziej mylnego w przypadku Islandii, której zróżnicowanie terenu jest wyjątkowe. Sama kilkudniowa jazda przy największym lodowcu Islandii – Vatnajökull była urozmaicona, bo co chwilę ten majestatyczny pomnik przyrody dostarczał uczestnikom wyprawy nowych doznań wizualnych.

Nie sposób było nie zatrzymać się, aby uwiecznić wyjątkowe widoki na fotografiach. Uczestnicy porównują tutejsze krajobrazy do tych znanych z filmów i książek o Narnii. Jednemu z uczestników wyprawy, Sławomirowi Kunickiemu, zwanemu „Górnikiem”, udało się nawet pobrodzić w przylodowcowym jeziorze i… przyciągnąć na brzeg sporą krę lodową.

„Górnik” zapewnia także rozpoznawalność NINIWIE Team. To właśnie on wiezie kilkumetrową flagę Polski, która pozwala zidentyfikować drużynę z daleka. Już kilku Polaków na Islandii podjeżdżało do grupy, nawiązując rozmowę i dzieląc się zapasami suchego prowiantu, właśnie dzięki fladze.

Jak przyznają organizatorzy wyprawy, mamy do czynienia rzeczywiście z „Nowym Początkiem”.

– Następne wyprawy NINIWA Team będą prawdopodobnie już krótsze niż dotychczas, ale z pewnością nie mniej intensywne – tłumaczą. – Z pewnością świeżość nowej formuły płynie też z relacji w formie wideo. Na ile to możliwe, rowerzyści przesyłają nam regularnie materiał do montażu.

Równocześnie rowerzyści piszą codzienne relacje, które ukażą się w zredagowanej formie w książce. Znajdzie się tam sporo ciekawostek, dowiemy się np., jak niebezpiecznym zajęciem może okazać się naprawa dętki.

Do końca wyprawy pozostały jeszcze dwa tygodnie „kręcenia”. Warunki jazdy zadecydują, czy NINIWA Team okrąży wyspę szybszą drogą czy też skorzysta z atrakcji, jakie daje bogactwo krajobrazu.

Przywitanie wracającej grupy zaplanowano na 2 września w Kokotku o godz. 16.00. Wcześniej odbędzie się wyścig Tour de Kokotek, który z roku na rok przyciąga coraz więcej uczestników. Szczegółowe informacje na www.niniwateam.pl.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Monika M. Zając