• Piątek, 22 maja 2026

    imieniny: Wiesławy, Heleny, Julii

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Wyruszyli… bez rowerów?

Czwartek, 10 sierpnia 2017 (14:36)

XI wyprawa NINIWA Team rozpoczęta! Tak jak nietypowy był jej początek, tak też inaczej przebiegać będzie sama tegoroczna wyprawa. Co to oznacza?

Pożegnanie zaplanowane na 9 sierpnia przebiegło zgodnie z planem, choć może nie do końca, bo sami rowerzyści nieco spóźnili się na swoje spotkanie organizacyjne. Trudno się jednak dziwić, bo 55 uczestników stwarza nie lada wyzwanie logistyczne. Po spotkaniu o godz. 13.00 rowerzyści mieli trochę czasu na spotkania i rozmowy, pożegnania i ostatnie przepakowanie swoich rzeczy. O godz. 16.00 w parafialnym kościele odprawiona została Msza Święta. Przewodniczył jej ks. bp senior Jan Wieczorek, a towarzyszyli mu ojciec prowincjał Paweł Zając OMI i wielu kapłanów gości. Ksiądz biskup podzielił się też rozważaniami o św. Edycie Stein, której wspomnienie obchodzone jest w kościele 9 sierpnia. Jako osoba poszukująca prawdy, podróżniczka i poszukiwaczka sensu życia wydała się biskupowi podobna do rowerzystów, którzy decydują się na wielką podróż. Po Mszy św. obowiązkowy grill i poczęstunek dla wszystkich, belgijka na rozruszanie kości przed wyprawą i przedstawienie wszystkich uczestników. Na koniec ciepłe słowa pożegnania od wspomnianych już patronów honorowych, w tym także burmistrza Lublińca Edwarda Maniury. Ok. 19.00 rowerzyści wsiedli do autokaru, który miał ich zawieźć na lotnisko w Pyrzowicach. Ale… gdzie są rowery?

Tym razem rowerów próżno szukać na zdjęciach, ponieważ dotarły na Islandię kilka dni wcześniej wraz z częścią uczestników. Inna niż zwykle była też sama godzina pożegnania, w środku tygodnia, o 16.00 (zazwyczaj był to początek tygodnia wczesnym rankiem). Warunki te podyktowała Islandia, będzie to robić jeszcze przez najbliższe 3 tygodnie, serwując zimną i mokrą pogodę, zróżnicowane ukształtowanie terenu i być może trudności z zaopatrzeniem. Wszystkiego dowiemy się już niebawem. Tymczasem organizatorzy pracują nad pierwszymi wideorelacjami, które zastąpią tradycyjne, pisane sprawozdania. Te będą tym razem pisać sami uczestnicy w trakcie wyprawy, a na koniec powstanie z nich kolejna książka o podróżach NINIWA Team.

NINIWA Team