Inicjatorem jego powstania był kandydat na ołtarze ks. Wojciech Piwowarczyk. Sługa Boży ks. Wojciech Piwowarczyk, mając 76 lat, zorganizował w Szewnej koło Ostrowca Świętokrzyskiego pierwsze w diecezji kieleckiej tzw. wczasorekolekcje dla osób niepełnosprawnych.
– Była to osoba oddana osobom niepełnosprawnym, głuchym i ociemniałym. Poświęcał im wiele serca i darzył wielką miłością. Jego życie i postawa zaowocowała tym, że 2 grudnia 2006 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny – mówi ks. Jan Jagiełka, dyrektor Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie.
Wysokie standardy
Na przestrzeni lat ośrodek był wielokrotnie remontowany i zmieniał miejsce lokalizacji. Dziś znajduje się w Piekoszowie i może pochwalić się nowoczesnym zapleczem rehabilitacyjnym oraz rekreacyjnym dostępnym dla niepełnosprawnych.
– W ośrodku nasi podopieczni są pod stałą opieką lekarzy i specjalistów – wylicza ks. Jan Jagiełka. – Do każdego z naszych podopiecznych podchodzimy z wielkim sercem. Nasz dom jest szczególnym miejscem, w którym chcemy, żeby każdy człowiek czuł się wyjątkowy. My tu nie pracujemy, my realizujemy swoje powołanie – akcentuje ksiądz dyrektor.
Dom przylega do sanktuarium ze słynącym łaskami obrazem Matki Bożej Miłosierdzia. Pensjonariusze chętnie się do niego udają, aby oddać się modlitwie. Codziennie mogą też uczestniczyć w Eucharystii.
W rozmyślaniu i kontemplacji pomaga także najbliższe otoczenie domu, pełne zieleni, kwiatów i alejek do spacerowania. Od czasu do czasu pensjonariusze spędzają czas na śpiewie przy grillu lub ognisku. Serdeczną i ciepłą atmosferę wśród nich widać na każdym kroku.
W latach 2015-2016 Dom dla Niepełnosprawnych został kolejny raz rozbudowany i w jego skład weszły lokale aktywizujące. Są to tradycyjne mieszkania o bardzo wysokim standardzie, składające się z pokoju, aneksu kuchennego i łazienki. Lokale są już umeblowane, choć podopieczni mogą też przywieźć własne meble.
– Mieszkają w nich osoby starsze oraz niepełnosprawne. Dla nich to miejsce jest domem, w którym znajdują ciepło i zrozumienie – mówi ks. Jagiełka.
Mieszkańcem lokalu aktywizującego może zostać każda pełnoletnia osoba niepełnosprawna oraz osoby po 60. roku życia. Jedynym warunkiem zamieszkania w nim jest to, aby osoby te nie wymagały całodobowej opieki. Przy czym w każdym pokoju i łazience znajduje się tzw. system przyzywowy pielęgniarek. – Gdyby z którymś z naszych podopiecznych działo się coś złego, jesteśmy cały czas na miejscu, służąc pomocą – podkreśla ks. Jan Jagiełka.
Są tu u siebie
W ośrodku pokoje są jednolub dwuosobowe. W każdym z nich jest internet i telewizja. W poszczególnych pokojach często można usłyszeć katolicki głos Radia Maryja. Codziennie można też oddać się lekturze „Naszego Dziennika”. – Od dwunastu lat, od kiedy jestem dyrektorem ośrodka, jesteśmy stałymi prenumeratorami i czytelnikami – stwierdza ks. Jan.
W Piekoszowie drugi dom znalazły osoby z różnych stron Polski. Część z nich mieszka tu cały rok, a niektórzy w wybranych porach roku. Ksiądz Jagiełka wyjaśnia, że nie brakuje osób, które przeprowadziły się z pięknych dużych domów do Piekoszowa w poszukiwaniu opieki i bratnich dusz. – Ich dzieci i wnuki oddały się pracy i nauce, a oni czuli się samotni. Nasz dom jest miejscem, gdzie każdy czuje się ważny i potrzebny, bez względu na wszystko – dzieli się ks. Jan.
W lokalach aktywizujących mieszkają też osoby na wózkach inwalidzkich. W ich dotychczasowych miejscach zamieszkania trudno było im się poruszać lub znaleźć pracę. Dom dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie położony jest blisko Kielc, jego pensjonariusze mają możliwość podjęcia pracy w zakładzie aktywności zawodowej. Mogą też szukać zatrudnienia na własną rękę. – Jeżeli któraś z osób niepełnosprawnych chce również szukać pracy i ją podjąć, to z całego serca ją w tym wspieramy – dodaje ks. Jagiełka. Podróż z Piekoszowa do Kielc trwa tylko kilka minut, a kursujące na tej trasie autobusy miejskie dostosowane są do przewozu osób niepełnosprawnych.
Dla pozostałych osób pracownicy i wolontariusze przygotowali specjalny plan dnia, wypełniony wieloma atrakcjami. Każdy z mieszkańców lokali aktywizujących może uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez specjalistów oraz w tych, w których uczestniczą osoby wymagające stałej opieki. Wielu z nich spędza czas na basenie albo w grocie solnej. Lepszej integracji pensjonariuszy służą organizowane cyklicznie wycieczki autokarowe.
Koszt pobytu mieszkańca lokalu aktywizującego na miesiąc wynosi 445-525 zł (wraz z mediami), opłata za wyżywienie to dodatkowy koszt 900 zł. Osoby, dla których stawki mogłyby wydawać się zbyt wysokie, mogą ubiegać się o dofinansowanie z urzędu gminy.
Każdy, kto by chciał zamieszkać w lokalach aktywizujących, ma taką możliwość. Rodzinna atmosfera, wzajemny szacunek i troska o innych sprawiły, że w tym miejscu wiele osób znalazło prawdziwy dom. Każdy może stać się jego częścią. Zapisy do Domu dla Niepełnosprawnych prowadzone są nieprzerwanie. Można w nim zamieszkać na stałe lub czasowo.