POLITYKA
Zemsta za patrioty?
Środa, 12 lipca 2017 (20:21)Wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki zdecydowanie zaprzecza informacjom, jakoby nawiązał kontakty z prorosyjskimi organizacjami, w tym z partią Zmiana.
Oskarżenia wobec wiceministra wysunął niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, który twierdził, że Kownacki w 2012 r. nawiązał kontakty z partią Zmiana, której szefował Mateusz Piskorski. Miało się to stać podczas rosyjskich wyborów, gdy byli w gronie ich obserwatorów. Współpracę obu polityków potwierdził Konrad Rękas, współpracownik Piskorskiego i jeden z szefów Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, które rzekomo zaprosiło Kownackiego do Rosji.
Oskarżenia te powtórzyły media w Polsce, a ich siła rażenia miała być duża z tego powodu, że przed rokiem Mateusz Piskorski został zatrzymany przez ABW i aresztowany tymczasowo przez sąd pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Dlatego Bartosz Kownacki wydał oświadczenie, w którym zaprzeczył kłamstwom niemieckiej gazety.
„Nie utrzymywałem, nie utrzymuję i utrzymywać nie zamierzam kontaktów z organizacjami prorosyjskimi oraz partią Zmiana lub panem Mateuszem Piskorskim” – stwierdził wiceminister. Jak dodał, nie wyjeżdżał do Rosji na zaproszenie ECAG i nie zna Rękasa.
Bartosz Kownacki poinformował jednocześnie, że był na wyborach w Rosji jako przedstawiciel Sojuszu Europejskich Ruchów Narodowych, organizacji afiliowanej i finansowanej przez Parlament Europejski. Pojechał tam w zastępstwie prof. Ryszarda Bendera i za zgodą marszałka Sejmu. I wtedy raz spotkał się z Mateuszem Piskorskim, ale ani wcześniej, ani później nie utrzymywał kontaktów z liderem Zmiany.
„Tym samym nie mógł on w żaden sposób pośredniczyć przy nawiązywaniu przeze mnie jakichkolwiek znajomości” – stwierdził Kownacki.
Wiceminister obrony nie ma wątpliwości, że tekst w „FAZ” powstał pod z góry przyjętą nieprawdziwą tezę, gdyż jego autor przysłał co prawda do MON pytania dotyczące powyższych kwestii, ale opublikował artykuł bez czekania na odpowiedź ze strony Bartosza Kownackiego.
Kownacki uważa też, że ataki niemieckiej prasy mają związek z ostatnimi wydarzeniami związanymi z zakupem przez Polskę amerykańskiego systemu Patriot. Wiceminister odpowiada w MON za zakupy uzbrojenia, a umowa z Amerykanami może naruszać interesy niemieckich firm zbrojeniowych.
„Fakt podpisania memorandum został też zauważony w mediach rosyjskich jako istotny dla zwiększenia potencjału obronnego Rzeczypospolitej Polskiej i zagrożenie interesom Federacji Rosyjskiej” – zwraca uwagę Bartosz Kownacki. Co pokazuje też, że oskarżanie go o „prorosyjskie sympatie” jest kompletnie chybione.
Krzysztof Losz