WARSZAWA
Twarda wraca do miasta
Poniedziałek, 10 lipca 2017 (18:39)Komisja weryfikacyjna pod rygorem natychmiastowej wykonalności zdecydowała, że nieruchomości przy Twardej 8 i 10 w Warszawie powrócą do miasta.
To pierwsza decyzja komisji, która bada złodziejską reprywatyzację w stolicy. Przysługuje od niej odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Już wcześniej jednak beneficjent decyzji warszawskiego ratusza, zatrzymany przed kilkoma tygodniami przez Centralne Biuro Antykorupcyjne Maciej M., handlarz reprywatyzacyjnymi roszczeniami, zwrócił się do komisji, aby uchyliła korzystne dla niego decyzje w sprawie obu nieruchomości przy ul. Twardej. Jego adwokat tłumaczył, że mogłoby to wpłynąć na poprawę sytuacji procesowej Macieja M.
Od decyzji komisji weryfikacyjnej odwołać mogłaby się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
– Mam nadzieję, że nie dojdzie do wielkiego skandalu, którym by było odwołanie od tej decyzji. Bo jeżeli pani prezydent odwoła się od tej decyzji komisji, która przywróciła jej majątek, to pytanie, czy chce mieć ten majątek, czy nie chce mieć – stwierdził przewodniczący komisji weryfikacyjnej, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.
Decyzja komisji – jak zwracał uwagę – ma rygor natychmiastowej wykonalności, a majątek, który został przywrócony miastu, sięga wartości około 150 milionów złotych.
– Zrobiliśmy to, co pani prezydent mogła zrobić przez kilka lat. Ale nie zrobiła. Pozostaje pytanie, na czyją rzecz działała – dodał Jaki.
Prezydent Warszawy, która nie kwapi się stawić przed komisją, wzywana jest w charakterze strony i powinna się pojawić również na czwartkowym posiedzeniu komisji – z komisją komunikuje się przez konferencje prasowe albo Twittera – napisała, że obie nieruchomości cały czas pozostają własnością miasta. Jej zdaniem, to właśnie starania ratusza zatrzymały ich zwrot, natomiast komisja weryfikacyjna spija całą śmietankę, ogłaszając sukces. Patryk Jaki ocenia jednak, że to właśnie wybuch afery reprywatyzacyjnej spowodował zatrzymanie przekazania nieruchomości w ręce handlarza roszczeń.
Komisja nie miała większych wątpliwości, jaka w sprawie obu nieruchomości powinna zapaść decyzja. W uzasadnieniu wniosków usłyszeliśmy m.in. o rażącym naruszeniu interesu publicznego przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz w związku z decyzjami reprywatyzacyjnymi i o rażących nieprawidłowościach przy wydawaniu decyzji. Przeciwko takiemu orzeczeniu komisji był tylko jeden jej członek – poseł PO Robert Kropiwnicki.
W sprawie ul. Twardej 8 komisja zdecydowała o uchyleniu decyzji miasta stołecznego Warszawy w kwestii przyznania Maciejowi M. prawa użytkowania wieczystego nieruchomości, a Twardej 10 – odmówiła ustanowienia prawa do użytkowania wieczystego. Przewodniczący Jaki stwierdził, że dowody wskazują, iż prezydent Gronkiewicz-Waltz wiedziała o tym, co się dzieje wokół reprywatyzacji przy Twardej. W obecności prezydent – czego dowodzi podpis na protokole – dyskutowano m.in. o wariantach działania związanych choćby z przeniesieniem gimnazjum na Twardej – jeszcze przed wydaniem decyzji reprywatyzacyjnej. Utrzymanie tam szkoły mogłoby przeszkadzać w wydaniu decyzji pomyślnej dla handlarza roszczeń.
Komisja zwracała uwagę, że miasto Warszawa nie było zdeterminowane w poszukiwaniu spadkobierców „zwracanych” nieruchomości, mimo że wcale nietrudno było dojść, iż dziedziczącym w znacznej części był Skarb Państwa, czyli w tym przypadku miasto. A to dlatego, że były żydowski współwłaściciel nieruchomości, który zginął w czasie II wojny światowej, nie pozostawił spadkobierców. Maciej M. – jak dowodziła komisja – wszedł w posiadanie roszczeń do tych nieruchomości za ułamek ich wartości.
W czwartek komisja weryfikacyjna wyda orzeczenie w sprawie nieruchomości przy byłej ul. Chmielnej 70.
Artur Kowalski