• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Przywrócić właściwe znaczenie historii

Poniedziałek, 26 czerwca 2017 (14:51)

Jednym z priorytetów obecnego rządu jest dbałość o dobre imię Polski. Musimy podjąć wyzwanie przywrócenia właściwego znaczenia historii, zarówno w kraju, jak i za granicą – powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski po dzisiejszym podpisaniu porozumienia między resortem dyplomacji a IPN.

Jednym z priorytetów obecnego rządu jest dbałość o dobre imię Polski. Musimy podjąć wyzwanie przywrócenia właściwego znaczenia historii, zarówno w kraju, jak i za granicą – powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski po podpisaniu w poniedziałek porozumienia między resortem dyplomacji a IPN.

Porozumienie, podpisane w gmachu resortu spraw zagranicznych przez Waszczykowskiego i prezesa IPN Jarosława Szarka, dotyczy współpracy w dziedzinie popularyzacji i upowszechniania wiedzy o najnowszych dziejach Polski oraz działalności na rzecz upamiętnienia polskich osiągnięć politycznych.

W swoim wystąpieniu po podpisaniu dokumentu szef dyplomacji podkreślił, że jednym z priorytetów obecnego rządu jest dbałość o dobre imię Polski.

– Niestety od lat kwestia ta była zaniedbywana, porzucana na rzecz różnych haseł: „wybierzmy przyszłość”, „polskość to nienormalność”, polityka historyczna jest passe, jest polityką, która nie jest modna i nowoczesna. W rezultacie od lat mamy sytuacje gorszące, ponieważ często istotne fakty z historii Polski są pomijane, zaniedbywane, a czasem wręcz fałszowane – zaznaczył Waszczykowski.

Jak podkreślił, w historii Polski „mieliśmy swoich odkrywców, którzy odkrywali nowe lądy, mieliśmy geografów, mieliśmy noblistów, którzy odkrywali nowe wynalazki”. – To wszystko trzeba przypomnieć światu – zaznaczył.

– Mieliśmy też swoich katów, mieliśmy narody, mieliśmy ludzi, którzy również pomiatali Polakami. Przypomnę, że – jeśli używać dzisiejszej nowomowy poprawności – byliśmy też w przeszłości relokowani, a mówiąc inaczej przesiedlani – mówił szef MSZ.

Według niego, efektem bierności w obszarze polityki historycznej było także funkcjonowanie często w światowych mediach w ostatnich latach „kłamstwa oświęcimskiego” czy określenia „polskie obozy śmierci”. Fałszowano również – zdaniem Waszczykowskiego – przebieg i genezę drugiej wojny światowej, a także „mylono ofiary z katami”.

– To wszystko nie może się powtarzać. Musimy podjąć to wyzwanie, aby przywrócić właściwe znaczenie historii, zarówno w kraju, jak i za granicą. Cieszę się, że będziemy to mogli robić razem – dodał.

Minister zwrócił uwagę, że MSZ i IPN mają już na swoim koncie „wspólne sukcesy”. Wskazał w tym kontekście na promocję Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, a także publikacje, które promowały historię Polski m.in. w czasie ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży. Wyraził nadzieję, że niedługo ukaże się kolejna publikacja – książka dotycząca Polaków i Polski w czasie drugiej wojny światowej.

– Nie będziemy powtarzać wulgarnych komiksów, nie będziemy pisać książek o tym, że Polacy w czasie drugiej wojny światowej mieli możliwość wyboru, a takie niestety powstawały w tej naszej instytucji – zadeklarował Waszczykowski.

Wyraził nadzieję, że dzięki zacieśnionej współpracy z IPN dyplomacja publiczna i historyczna ruszą „pełną parą”. – Będziemy brać też przykład z naszych sąsiadów – zapowiedział minister. Zaznaczył, że nie dotyczy to tych przypadków, w których udało się skutecznie zafałszować historię. – Ale będziemy powtarzać te przykłady, które są pozytywne, które pozwoliły niektórym naszym sąsiadom czy odległym krajom [...] wprowadzić do historii świata pozytywne przekazy o historii własnego kraju – dodał szef dyplomacji.

Prezes IPN podziękował Waszczykowskiemu za „słowa o zmianie, jaka następuje w MSZ”.

– Zbyt dużo nas kosztowały zaniechania na tym polu. Wiele lat byliśmy bierni – dzięki temu inni mogli pisać naszą historię Polski. Mam nadzieję, że to się zmieni – powiedział Szarek.

Jak zaznaczył, współpraca między IPN i MSZ już trwa, a potencjalnych pól do jej rozwoju jest bardzo wiele.

– To porozumienie jest po to, żeby ona przybrała nowe formy – wyjaśnił.

Szarek dodał, że Instytut – jako największa placówka na całym obszarze posowieckim zajmująca się spuścizną systemów totalitarnych i zbrodniami na Narodzie Polskim – musi być aktywny za granicą.

– W innym przypadku inni napiszą tę historię za nas – podkreślił prezes IPN.

Według niego, nie może być tak, że „dla mieszkańców wielu państw Europy druga wojna światowa zaczyna się w 1941 r.”.

– To Polska była pierwszym krajem, który stał się ofiarą paktu Ribbentrob-Mołotow, i my pierwsi stawiliśmy opór obu totalitaryzmom – zaznaczył prezes IPN.

– My jesteśmy Narodem, który nie ma kompleksów; musimy skończyć z tą polityką wstydu i myślę, że kończymy – dodał.

Zdaniem Szarka, „Europa potrzebuje naszego świadectwa i nie zna naszej niezwykłej historii, naszego umiłowania wolności”. Jak dodał, to właśnie pokazywane będzie w ramach współpracy pomiędzy IPN a resortem dyplomacji.

RP, PAP