Wypowiedź o ambasadorach nigdy nie powinna paść
Wtorek, 20 czerwca 2017 (10:41)Wypowiedź ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego była szkodliwa i gorsząca. Przynosi zgorszenie w środowisku dobrej zmiany i ona nigdy nie powinna była paść – powiedział szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.
Radio RMF FM podało w poniedziałek, że Waszczykowski zapowiedział, iż oczekuje wyjaśnień od prezydenta w sprawie opóźniania wręczania nominacji ambasadorskich kandydatom pozytywnie zaopiniowanym przez parlament. „Na biurku pana prezydenta jest wiele nominacji, wielu kandydatów, których można by wysłać. Oczekuję wyjaśnień, o co chodzi, jakie zarzuty, jakie problemy stawia się tym kandydatom, ewentualnie centrali MSZ” – mówił Waszczykowski.
Szczerski pytany był w Polskim Radiu, kiedy minister Waszczykowski doczeka się odpowiedzi od prezydenta Andrzeja Dudy na swoje wątpliwości w sprawie nominacji ambasadorskich.
– Powiem jasno. Wypowiedź pana ministra Waszczykowskiego była szkodliwa i gorsząca. Przynosi zgorszenie w środowisku dobrej zmiany i ona nigdy nie powinna była paść – podkreślił Szczerski.
– Żaden minister, zwłaszcza tego rządu, wobec tego prezydenta nie ma prawa wypowiadać tego typu słów. Pan minister Waszczykowski się pomylił w swoich twierdzeniach. Jeśli jego urzędnicy wprowadzili go w błąd, to jest to sprawa działalności MSZ – mówił prezydencki minister.
– Takie słowa nie powinny były paść. Sugeruję panu ministrowi Waszczykowskiemu podjęcie teraz działań na rzecz odbudowy dobrej relacji z głową polskiego państwa. Tak gorliwych działań, jak gorliwie podpisuje się pod sukcesami pana prezydenta, kiedy one następują, jeśli chodzi o Radę Bezpieczeństwa czy jeśli chodzi o przyjazd prezydenta Donalda Trumpa do Warszawie, czy jeśli chodzi o szczyt NATO – podkreślił Szczerski.
Zapytany, czy jakiś inny polityk Zjednoczonej Prawicy byłby lepszym ministrem spraw zagranicznych niż Witold Waszczykowski, Szczerski odparł: „Pałac Prezydencki nie mebluje pani premier Beacie Szydło rządu i nie wypowiadam się na temat składu rządu. Mówię o potrzebie naprawy relacji między ministrem spraw zagranicznych a panem prezydentem po słowach, które były gorszące, szkodliwe, nigdy nie powinny były paść”.
RP