Dziś w „Naszym Dzienniku”
Kara za odmowę
Środa, 14 czerwca 2017 (01:46)TVP wyciągnie konsekwencje wobec osób, które zablokowały spot reklamowy „Naszego Dziennika”.
Telewizja Polska złożyła już wyjaśnienia dotyczące skandalu z odmową emisji reklamy naszego weekendowego magazynu sprzed trzech tygodni, w którym ostrzegaliśmy przed szerzeniem w polskich szkołach ideologii gender. Uzasadnienia tej decyzji zażądała od prezesa TVP Jacka Kurskiego Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. To efekt skargi, jaką na ocenzurowanie spotu wnieśli Marek Jurek i Krzysztof Kawęcki, liderzy Prawicy Rzeczypospolitej.
– Krajowa Rada zajęła się sprawą. Myślę, że została ona załatwiona pozytywnie – zareagowano niemal natychmiast: ukarano pracownika, poprawiono procedury. Odpowiedź TVP będzie podstawą pisma, które teraz KRRiT skieruje i do skarżącego, i do skarżonego – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Janusz Kawecki, członek KRRiT.
W Radiu Maryja prof. Kawecki poinformował, że władze Telewizji Polskiej ustaliły wszystkie fakty związane z odmową publikacji reklamy oraz udział osób uczestniczących w tym wydarzeniu. Przywołał też wyjaśnienia złożone przez TVP.
– Zostanie wymierzona kara porządkowa osobie N.N., która opiniowała spot reklamowy pod względem zgodności z obowiązującymi przepisami prawa, i uszczegółowiono zasady postępowania związane z weryfikacją otrzymanych materiałów, mającą na celu ich dopuszczanie do emisji lub odrzucanie – cytował prof. Kawecki fragmenty pisma prezesa TVP Jacka Kurskiego.
Decyzję władz Telewizji Polskiej europoseł Marek Jurek ocenia jako właściwą, ale spóźnioną.
– Dobrze, że TVP zmienia stanowisko. Szkoda, że nie zrobiła tego od razu, kierując się sprawiedliwością i nie przyglądając się, czy będą protesty. Na uznanie zasługuje postawa prezesa KRRiT Witolda Kołodziejskiego. Pozostaje zadość-uczynienie za szkody wyrządzone opinii publicznej – zaznacza Marek Jurek.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym